| Matma / Zagadka |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| yrpen
|
Posted: 4 Paź 2000 21:13:30 cze !
ostatnio na studiach (dodam ze ja nie jestem matematykiem) koles zadal mi zagadke: jakie snaki wstawic miedzy cyfry zeby wyszlo 3.
22 ... 15 ... 8 ... 7=3 no wiec glowie sie nad tym i nie daje rady . tylko przy rozwiazaniu prosilbym zeby znaczki byly napisane slownie dla jasnosci 22 - 15 - 8 - 7 = 3 ale w systemie liczbowym o podstawie 21 |
| Beetle
|
Posted: 26 Paź 2000 17:52:05 Pewien chlopak poznal dwie dziewczyny. Jedna mieszka w Bronx-ie, a druga w Brooklynie. Codziennie (kazdego dnia o innej godzinie) idzie na dworzec kolejowy i wsiada do pierwszego pociagu, ktory nadjedzie. Pociagi do tych miast wyjezdzaja z tego samego peronu co 10 minut i jada w przeciwnych kierunkach. Teraz pytanie: Dlaczego w 9 na 10 przypadkach chlopak dojedzie do dziewczyny mieszkajacej w Bronx-ie? Jesli wiecie - pomozcie!! Pozdrowienia |
| woyo
|
Posted: 26 Paź 2000 20:32:36 nie wiem czy sie nie myle ale chyba mamy za malo danych (albo czegos nie roz umiem) to ze pociagi odierzdzaja co 10 min oznacza ze przyjerzdzaja na zmiane co 5 min, czy to ze w ciagu karzdych 10 min przyjada 2 pociagi w roznych odstepa ch czasu i w roznej kolejnosci , czy to ze pociag do Bronxu przyjerzdza pier wszy a minute po nim pociag do Brooklynu (w tym przypadku odpowiedz bylaby c hyba oczywista) pytanie te wydaja mi sie to bardzo istotne pozdrawiam Pewien chlopak poznal dwie dziewczyny. Jedna mieszka w Bronx-ie, a druga w Brooklynie. Codziennie (kazdego dnia o innej godzinie) idzie na dworzec kolejowy i wsiada do pierwszego pociagu, ktory nadjedzie. Pociagi do tych miast wyjezdzaja z tego samego peronu co 10 minut i jada w przeciwnych kierunkach. Teraz pytanie: Dlaczego w 9 na 10 przypadkach chlopak dojedzie do dziewczyny mieszkajacej w Bronx-ie? Jesli wiecie - pomozcie!! Pozdrowienia |
| Maciej Bojko
|
Posted: 26 Paź 2000 21:15:32 Pewien chlopak poznal dwie dziewczyny.
Jedna mieszka w Bronx-ie, a druga w Brooklynie. Codziennie (kazdego dnia o innej godzinie) idzie na dworzec kolejowy i wsiada do pierwszego pociagu, ktory nadjedzie. Pociagi do tych miast wyjezdzaja z tego samego peronu co 10 minut i jada w przeciwnych kierunkach. Teraz pytanie: Dlaczego w 9 na 10 przypadkach chlopak
dojedzie do dziewczyny mieszkajacej w Bronx-ie? Odpowiedz: to nieprawda. W 5 przypadkach na 10 dojedzie do dziewczyny mieszkajacej w Bronksie. Chyba, ze te z Bronksu bardziej kocha. Albo sa jakies inne ukryte zalozenia. Byc moze dla nowojorczyka jest to oczywiste, dla mnie nie. Maciej Bójko |
| Andrzej Praszmo
|
Posted: 26 Paź 2000 21:11:50 [...] to zadanie zadał Ci ktoś, kto przeczytał je na _TEJ_ grupie. Andrzej |
| Marcin Orlowicz
|
Posted: 26 Paź 2000 21:27:02 Moim zdaniem haczyk polega na tym, że pociagi nie odjezdzaja co 5 minut, tylko ten do Brooklynu odjezdza minute po tym do Bronxu. Marcin O. Pewien chlopak poznal dwie dziewczyny. Jedna mieszka w Bronx-ie, a druga w Brooklynie. Codziennie (kazdego dnia o innej godzinie) idzie na dworzec kolejowy i wsiada do pierwszego pociagu, ktory nadjedzie. Pociagi do tych miast wyjezdzaja z tego samego peronu co 10 minut i jada w przeciwnych kierunkach. Teraz pytanie: Dlaczego w 9 na 10 przypadkach chlopak dojedzie do dziewczyny mieszkajacej w Bronx-ie? Jesli wiecie - pomozcie!! Pozdrowienia |
| Jakub Wroblewski
|
Posted: 26 Paź 2000 22:39:08 Witam, Pewien chlopak poznal dwie dziewczyny.
Jedna mieszka w Bronx-ie, a druga w Brooklynie. Codziennie (kazdego dnia o innej godzinie) idzie na dworzec kolejowy i wsiada do pierwszego pociagu, ktory nadjedzie.
Pociagi do tych miast wyjezdzaja z tego samego peronu co 10 minut i jada w przeciwnych kierunkach.
Teraz pytanie: Dlaczego w 9 na 10 przypadkach chlopak dojedzie do dziewczyny mieszkajacej w Bronx-ie? Zapewne rozklad byl tak zlosliwie ulozony, ze pociag do Brooklynu odjezdzal zawsze minute po tym do Bronxu. Pozdrawiam, Jakub Wroblewski |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 . >> |