matematyka
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Auto giełda ° wnętrzowe stacje transformatowe

Po prostu temat

Matma / Po prostu temat
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 ... 28 . 29 . >>
Autor Wiadomość
Dawid

Posted: 17 Sier 2005 10:34:19



Jeśli ponad wszelką wątpliwość udowodniono, że DWA zbiory
mają różną liczbę elementów to nie da się przeprowadzić takiej
bijekcji która tworzyła by PARY pomiędzy wszystkimi elementami

definicja jest taka:
jezeli nie istnieje bijekcja miedzy zbiorami,
to zbiory maja rozna ilosc elementow,

gratuluje wywnioskowania z niej, ze jezeli zbiory maja rozna
ilosc elementow, to nie istnieje bijeckja :)

ale nie zapominaj, ze trzeba jeszcze udowodnic,
ze nie istnieje bijekcja miedzy zbiorami,
jak do tej pory nie zrobiles tego ani razu...


tych zbiorów zgodnie z zasadą, że każdy element danego zbioru
posiada parę w drugim zbiorze i każdy element danego zbioru
występuje w parze tylko JEDEN RAZ.

co to jest bijeckja, to chyba wszyscy pamietaja...

Dziura NIE MA PARY. :-)
Edward Robak

i bardzo dobrze,
telefon na moim biurku tez nie ma pary,
bo podobnie jak dziura nie byl w dziedzinie
i pary dla niego nie szukalismy


dawid





Dawid

Posted: 17 Sier 2005 11:06:32



Szanowny Panie:
dziura (pusta komórka) posiada parę z kolumną
dziura (pusta komórka) posiada parę z usuniętym odcinkiem
znajdującym się w zbiorze elementów usuniętych
który nie uczestniczy w bijekcji.
Edward Robak

szanowny czlowieku:

ile razy mam sie ciebie zapytac co to wedlug ciebie znaczy,
ze kolumna, czy cos innego, posiada pare?

mam napisac podanie ze zdjeciami, zebys mi odpowiedzial
na to proste pytanie?
pojsc do ciebie na kolanach i wycalowac ci stopy, czy co?

dawid





Dawid

Posted: 17 Sier 2005 11:17:07



W zbiorze usuniętych elementów pojawił się element.
Jeśli w jednym zbiorze przybyło to w innym musiało ubyć.
Gdy ubyło w zbiorze który był równoliczny z innym zbiorem
to tamte dwa zbiory przestają być równoliczne bowiem para
jednego z nich znajduje się poza zbiorem.

PS. jak zwykle wychodzę do pracy - więc do jutra. :)
Edward Robak

powtarzasz to czlowieku jak katarynka, wymyslasz twierdzenie,
potem probujesz je mi udowodnic, a jak znajduje dziury w twoim
rozumowaniu i daje pojedyncze przyklady obalajace twoje twierdzenia,
to na koniec piszesz, ze cos co oznacza, ze prawdziwosc twojego
twierdzenia wynika z tego wlasnie twierdzenia...


to co napisales wyzej, jest bardzo mocnym twierdzeniem,
nigdzie go nie udowodniles, bo nie potrafisz tego zrobic,
ale uparcie obstajesz przy swojej teorii...


powiem tak, to czy sie miotasz czy nie, zalezy tylko od ciebie,
jezeli jakas argumentacja bardzo uderza w twoje przekonania,
to skup sie na niej, przemysl ja, zadaj sobie madre pytania,
sprobuj zaakceptowac wnioski z nich plynace, wcale nie musisz sie
godzic na motanie, to zagadnienie jest bardzo trudne, tylko
mala czesc spoleczenstwa jest w stanie zrozumiec uzywane pojecia
i ich konsekwencje, jestem pewien, ze nalezysz do niej, ale musisz
wykazac sie otwartoscia


pozdrawiam serdecznie
dawid





Dawid

Posted: 18 Sier 2005 08:33:29



Nie rozumiem co Pan masz na myśli pisząc:
"nigdzie go nie udowodniles" ? :o)

a a a a a a a a ... <= zbiór A
| | | | | | | | <= pary
b b b b b b b b ... <= zbiór B
powyższe zbiory A i B są równoliczne bowiem przeprowadzono
bijekcję która wykazała, że nie istnieje żaden element który itd.

a a a a a a a a ... <= zbiór A
| | | | | | | | <= pary
b b b | b b b b ... <= zbiór B
b <= zbiór C
ilość elementów a oraz ilość elementów b nie zmieniła się
istnieje także bujekcja która potwierdza ich równoliczność
ale zbiór B posiada o JEDEN element mniej od A
A = B + C
co tu proszę Pana udowadniać skoro to czysta ARYTMETYKA? :)

Edward Robak

w rozmowie potrze wspolnej podstawy,
w rozmowach o matematyce podstawa taka jest logika matematyczna,
niestety nasza logika rozni sie na tyle, ze rozmowa przestaje miec sens,

pytalem sie jakis czas temu jakie warunki musi spelnic bijekcja miedzy
dwoma zbiorami zeby nazwac je rownolicznymi, nie zglaszales sprzeciwow,
powiedziales ze wystarczy ze istnieje (a przynajmniej cos w tym rodzaju)

jezeli teraz chcesz udowodnic, ze miedzy A i B bez jednego b nie istnieje
zadna bijekcja, to wedlug mojej logiki nie wystarczy, ze pokazesz jedna
funkcje ktora bijekcja nie jest, dlatego napisalem, ze nie udowodniles...

ciekawe czy w zyciu zeby stwierdzic ze w domu nie pali sie swiatlo,
wystarczy ci sprawdzic jedna zarowke na korytarzu, i jezeli twoj domownik
mowi, ze mimo zgaszonej na korytarzu swiatlo dalej sie pali, bo swiecie
sie w kuchni, to ty twierdzisz, ze nie pali sie w domu, bo przedciez
na korytarzu zgasiles (dokladnie tak wyglada nasza rozmowa :( )


dawid





Dawid

Posted: 18 Sier 2005 08:55:55



Para to stan splątany pomiędzy DWOMA elementami.
Pole wiersza jest splątane z kolumną jak również z odcinkiem
przekreślającym to pole.
Dobrym przykładem na parę jest splątanie ujemnego i dodatniego
ładunku przenoszonego przez proton i elektron.
Zbiór zawierający tę samą liczbę elementarnych ładunków
dodatnich (+) będzie równoliczny ze zbiorem elementarnych
ładunków ujemnych (-) gdy splątane pary (+)<=(-) skompensują
swoje ładunki. Takie połączone zbiory będą obojętne elektrycznie
a więc będą posiadały ZEROWY potencjał świadczący o równoliczności
sumowanych elementów

Edward Robak

zastapiles slowo para slowem splatanie...

ja przykladowo mowie, ze elementy sa w parze jezeli para z nich
zlozona nalezy do pewnej relacji, np. biejkcji, ale par jako takich
dla kazdego elementu z jednego zbioru moze byc wiele,
bijekcja tylko wybiera jedna z tych par, inna bijekcja moze wybrac inna
z mozliwych par,
wiec dla mnie termin elementy sa w parze jest scisle zwiany z konkretna
relacja (w naszy rozumowaniu relacje te sa bijekcjami), pary z jednej
biejkcji na druga nie przechodza

rozumiem, ze ty o parze myslisz jak o zwiazku na cale zycie i po smierci tez,
jezeli zdefiniujesz jedna bijekcje, to pary z niej sa jedynymi slusznymi i
zadnej z tych par nie mozna rozbic, przykladowo po to, zeby zrobic inna
bijekcje,
albo ja wywalisz jeden element z pray, to drugi, jak przystalo na prawdziwego
wdowca, nie ma prawa wstapic w pare z innym elementem, tak?

dawid





Dawid

Posted: 18 Sier 2005 11:03:29



Dokładnie.
Wskaż Pan co w powyższym dowodzie jest nielogiczne.
Konkret proszę. :)

nie bede kolejny raz podawal konkretow...

Czy równanie A = B + C jest Pana zdaniem nielogiczne?
Potrafisz Pan to udowodnić?
Przecież zbiór elementów a jest nadal równoliczny ze zbiorem
elementów b nie ma więc potrzeby przeprowadzać jakiejś
fałszywej bijekcji by wykazać fałszywe założenie.

Edward Robak


"falszywa bijekcja" :))))))))
najlepsza rzacz jaka napisales,
ubawilem sie po pachy :))))))

ja rozumiem, ze bijekcja ktora podaje burzy caly twoj
tok rozumowania i nie chcesz jej zaakceptowac,
werzysz, ze zbiory te sa roznoliczne, a istnienie tej
bijekcji zaprzecza twojej wierze, wiec nazywasz ja falszywa,

ale niestety matematyka nie opiera sie na wierze, tylko na
dowodach, zeby bijekcja byla falszywa musisz wskazac ktorego
z warunkow bijekcji nie spelnia,

oczekuje ze w nastepnym posice dokladnie to zrobisz,
czyli ustosunkujesz sie do bijekcji, a nie do konsekwencji
jakie istnienie bijekcji za soba niesie, i wykazesz,
ze przedstawiona przeze mnie funkcja bijekcja nie jest,

jezeli tego nie zrobisz, to nie podejmuje dalszej dyskusji,

dawid





Dawid

Posted: 18 Sier 2005 11:22:55



Dokładnie o tym piszę.
Proszę odpowiedzieć:
Jeśli w zbiorze o nazwie elektroskop E występują DWA podzbiory:
pierwszy podzbiór plusów P a drugi podzbiór minusów M obydwa
o mocy |K| - to więcej jest Pana zdaniem plusów czy minusów?
(+) (+) (+) (+) (+) (+) (+) (+) ...
| | | | | | | |
(-) (-) (-) (-) (-) (-) (-) (-) ...

(+) + (-) = 0
ile wynosi suma?
0+0+0+0+0+0+0+0+0+0+0+0+0+0+0+0+ ...

PS. Pan naprawdę chce czegokolwiek się dowiedzieć?
Tematy o których rozmawiamy dopiero znajdą się w podręcznikach
do matematyki w przyszłości. Dziś ma Pan okazję się z nimi zapoznawać
ale czy na pewno Pane tego chcesz czy raczej woli Pan w kółko
powtarzać bezsensowne teksty które fałszywie nazywasz Pan
dowodami a z których ma niby wynikać, że jeśli do jakiegoś pola
wpiszesz Pan cyfrę 1 a do innego pola cyfrę 2 to kolejno numerując
uda się Panu ponumerować wszystkie pola nieskończonego zbioru. :o)
Nie uda się to Panu bo nieskończony wiersz NIE MA KOŃCA
a więc to co Pan nazywasz dowodem jest BEŁKOTEM nie mającym
NIC wspólnego ani z logiką ani z matematyką.

Edward Robak

chyba wykazalem sie anielska cierpliwoscia rozmawiajac
z toba tak dlugo, ciekawe czy pobilem swoich porzednikow :)

a w podrecznikach, to nie bedzie, a jest, i nie w podrecznikach
do matematyki, a psychiatrii... niestety...

dowiedziec nic sie nie chcialem od ciebie, od poczatku bylo
wiadomo ze uprawiasz "logike inaczej", ciekawilo mnie kiedy
zaczniesz jawnie wylamywac sie ze spojnego rozumowania,
stalo sie to wtedy, kiedy biejkcje zaczales nazywac falszywa,
bo konsekwencje z nia zwiazane nie miescily sie w zalozeniach
twojej wiary,

szkoda ze nie bierzesz pod uwage pracy nad soba,
oczywiscie rozumiem, ze uwazasz wszystkich matematykow
za nielogicznych, klamiacych i belkoczacych,
ale pewnie nie jest milo zyc ze swiadomoscia tego,
ze 99,9% ludzi zajmujacych sie matma nie zgadza sie z toba,
powinienes dac sobie szanse, nic nie ryzykujesz, a mozesz
duzo zyskac, pamietaj, ze wszystko zalezy tylko i wylacznie
od ciebie

pozdrawiam
dawid





<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 ... 28 . 29 . >>
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.517
miniBB.net © 2001-2012 transport vesto ekonomia ultimal knizki
  • Wilk w Kalifornii: zakocha się w wilczycy czy go zabiją dronem?
  • Od miesiąca Kalifornia pasjonuje się wędrówką samotnego wilka szarego. Jednych on wkurza, innych cieszy. Ci pierwsi szykują strzelby, drudzy - lornetki
  • Dronem w szukającego miłości wilka
  • Od miesiąca Kalifornia pasjonuje się wędrówką samotnego wilka szarego. Jednych on wkurza, innych cieszy. Ci pierwsi szykują strzelby, drudzy - lornetki
  • Zobacz najlepsze zdjęcia i grafiki naukowe
  • Piękno, harmonia i elegancja - na co dzień nie są to najważniejsze kryteria oceny prac naukowych. Ale nie trzeba mieć duszy artysty, by docenić fascynujące zdjęcie zrobione przy użyciu mikroskopu czy pouczającą, a przy okazji piękną infografikę