matematyka
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Auto giełda ° wnętrzowe stacje transformatowe

Po prostu temat

Matma / Po prostu temat
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 ... 28 . 29 . >>
Autor Wiadomość
Dawid

Posted: 16 Sier 2005 08:25:25



Rozumiem ten zapis i uważam, że kryje się w nim pewna umowa
pomiędzy ludźmi zajmującymi się matematyką
otóż z jednej strony znaku równości mamy liczbę skończoną 1/3 i z
drugiej strony znaku równości mamy granicę 1/3 która też jest
liczbą skończoną
szereg lim(an) posiada nieskończoną liczbę elementów a więc
nie osiąga granicy. Znak równości pomiędzy tymi różnymi zapisami,
a więc "suma nieskończonego szeregu jest wielkością skończoną"
to właśnie założenie wyrażone słowami:
szereg nieskończony nigdy nie osiąga granicy do której dąży. :-)

no tak, to co piszesz jest calkowicie prawda, zaden ciag
nie osiaga swojej granicy, ani suma dowolnej liczby elemetnow
szeregu nie osiaga granicy ciagu sum czesciowych,
zaden z matematykow (albo prawie zaden) nie twierdzi ze jest
inaczej,
zapis matematyczny jest spojny, takie twor jak suma nieskonczonej
liczby elementow jest pojeciem bardzo abstrakcyjny i ja, ani nikt
inny nie bylby wstanie jej wskazac, jezeli nie ustaliloby sie
defninicji takiego sformulowania, a z definicji jasno wynika,
ze dla nasego seregu suma wynosi 1/3 i jest ja najbardziej skonczona,

definicja sumy nieskonczonej na bardzo duzy sens intuicyjny,
zauwaz ze pozwala ona ustalic liczbe taka, ktora jest wieksza
od kazdego wyrazu z ciagu sum czesciowych, a z drugiej strony
kazda liczba mniejsza od sumy jest mniejsza od wszystkich
wyrazow ciagu, z wyjatkiem pewnej ograniczonej liczby poczatkowych
wyrazow,
czyli suma nieskonczonej liczby wyrazow ciagu nie jest wieksza
od kazdej liczby mniejszej od granicy, i nie jest wieksza od tej
granicy, dlatego przyjeto d e f i n i c j e, ze suma jest rowna
tej liczbie


PS. oczywiście jak to jest z tym zapisem, szeregiem nieskończonym
to także potrafię wyjaśnić ale w oparciu o ustalenia do których
dochodzimy w równoległej gałęzi. :-)
Mógłby Pan ewentualnie zacytować dowodzik który miał Pan na myśli
pisząc, że łatwo udowodnić iż lim(an) = 1/3.

naprawde masz watpliwosci co do tej granicy?
a czy masz rowniez watpliwosci ze lim(1/n) = 0?
dowodu nie bede cytowal, znajdziesz go w ksiakach do matmy z liceum,

zastanawiam sie na czym polega innos twojego rozumowania,
powiedz mi, czy zdajesz sobie sprawe z faktu (wedlug mnie faktu)
ze lim(an) nie nalezy do zbioru {a1,a2,a3,...}?

Być może w tym dowodzie jest także jakieś założenie które jest
fałszywe? np. 10*0,(3)=3,(3)? ;D
Edward Robak

eh... dyskusji na ten temat nie podjmuje, za duzo watkow sie robi

dawid






Dawid

Posted: 16 Sier 2005 08:41:22



Proszę więc sobie teraz wyobrazić, że z pewnego przekreślonego pola
usunięto przekreślający go odcinek. Linia prosta którą użyto do
przekreślenia - straciła ciągłość. Liczność pól danego wiersza
nie zmieniała się jak również nie zmieniła się ilość kolumn a więc
zbiór pól wiersza i zbiór kolumn pozostały niezmienione i w dalszym
ciągu posiadają moc |K| ale istnieje TO JEDNO pole i TA JEDNA
kolumna które nie mają pary w zbiorze przekreślających odcinków.
Czy zbiór przekreślających odcinków jest nadal równoliczny
ze zbiorem K skoro wiemy, że nie zachodzi bijekcja pomiędzy
polem a odcinkiem przekreślającym pole? :)

Edward Robak

moj tok rozumowania:

1. skoro pytanie jest o rownolicznosc sprawdzam co mowi definicja
rownolicznosci, znajduje "jezeli istnieje biejkcja miedzy zbiorami
to definiujemy ze zbiory sa rownoliczne"
2. przygladam sie naszym zbiorom, jeden znich to zbior kolum K
o mocy |K|, drugi to zbior odcinkow bez jedego, mamy rowniez jakies
przyporzadkowanie miedzy K a odcinkami bez jednego, ale nie jest ono
bijekcja, wiec na tej podstawie nie moge powiedziec ze sa ronoliczne
3. jeszcze raz spogladam na definicje rownolicznosci, jest tam napisane
"jezeli istnieje", czyli to znaczy ze moge szukac innej funkcji,
ktora bedzie bijekcja
4. szukam takiej funkcji i znajduje ja oczywiscie (we wczesniejszych
postach przytaczalem) czyli bijekcja istnieje, wiec zbiory sa rownoliczne

oczywiscie zakladam, ze sie z tym nie zgodzisz, wiec bardzo uprzejmie
prosze, wykaz, gdzie w moim toku rozumowania jest blad, tylko wskaz
konkretnie, np. ze w punkcie 3 zle uzywam definicji, czy cos innego

dawid





Dawid

Posted: 16 Sier 2005 10:38:54



Co to znaczy "ciąg osiąga swoją granicę"? Czy (a_n) zdefiniowany jako
a_1 = 1, a_2 = 10, a_3 = 10, ..., a_n = 10, ...
"osiąga" liczbę 10?

tak, tak, moj blad, chodzi o pewien rodzaj ciagow...





ksRobak

Posted: 16 Sier 2005 11:11:07




Proszę więc sobie teraz wyobrazić, że z pewnego przekreślonego pola
usunięto przekreślający go odcinek. Linia prosta którą użyto do
przekreślenia - straciła ciągłość. Liczność pól danego wiersza
nie zmieniała się jak również nie zmieniła się ilość kolumn a więc
zbiór pól wiersza i zbiór kolumn pozostały niezmienione i w dalszym
ciągu posiadają moc |K| ale istnieje TO JEDNO pole i TA JEDNA
kolumna które nie mają pary w zbiorze przekreślających odcinków.
Czy zbiór przekreślających odcinków jest nadal równoliczny
ze zbiorem K skoro wiemy, że nie zachodzi bijekcja pomiędzy
polem a odcinkiem przekreślającym pole? :)

Edward Robak

moj tok rozumowania:

1. skoro pytanie jest o rownolicznosc sprawdzam co mowi definicja
rownolicznosci, znajduje "jezeli istnieje biejkcja miedzy zbiorami
to definiujemy ze zbiory sa rownoliczne"
2. przygladam sie naszym zbiorom, jeden znich to zbior kolum K
o mocy |K|, drugi to zbior odcinkow bez jedego, mamy rowniez jakies
przyporzadkowanie miedzy K a odcinkami bez jednego, ale nie jest ono
bijekcja, wiec na tej podstawie nie moge powiedziec ze sa ronoliczne
3. jeszcze raz spogladam na definicje rownolicznosci, jest tam napisane
"jezeli istnieje", czyli to znaczy ze moge szukac innej funkcji,
ktora bedzie bijekcja
4. szukam takiej funkcji i znajduje ja oczywiscie (we wczesniejszych
postach przytaczalem) czyli bijekcja istnieje, wiec zbiory sa rownoliczne

oczywiscie zakladam, ze sie z tym nie zgodzisz, wiec bardzo uprzejmie
prosze, wykaz, gdzie w moim toku rozumowania jest blad, tylko wskaz
konkretnie, np. ze w punkcie 3 zle uzywam definicji, czy cos innego

dawid


Błąd który Pan zaprezentowałeś polega na unikaniu odpowiedzi.
"istnieje TO JEDNO pole i TA JEDNA kolumna które nie mają pary w
zbiorze przekreślających odcinków" oraz
"wiemy, że nie zachodzi bijekcja pomiędzy polem a odcinkiem
przekreślającym pole"
Zaznaczam:
linia prosta przekreślająca pola straciła ciągłość a pola ani kolumny
nie są numerowane. Jest ich nieskończenie wiele.

PS. na drugi post odpowiem Panu jutro bo wychodzę właśnie do pracy. :)
Edward Robak





Dawid

Posted: 16 Sier 2005 12:26:14



moj tok rozumowania:

1. skoro pytanie jest o rownolicznosc sprawdzam co mowi definicja
rownolicznosci, znajduje "jezeli istnieje biejkcja miedzy zbiorami
to definiujemy ze zbiory sa rownoliczne"
2. przygladam sie naszym zbiorom, jeden znich to zbior kolum K
o mocy |K|, drugi to zbior odcinkow bez jedego, mamy rowniez jakies
przyporzadkowanie miedzy K a odcinkami bez jednego, ale nie jest ono
bijekcja, wiec na tej podstawie nie moge powiedziec ze sa ronoliczne
3. jeszcze raz spogladam na definicje rownolicznosci, jest tam napisane
"jezeli istnieje", czyli to znaczy ze moge szukac innej funkcji,
ktora bedzie bijekcja
4. szukam takiej funkcji i znajduje ja oczywiscie (we wczesniejszych
postach przytaczalem) czyli bijekcja istnieje, wiec zbiory sa rownoliczne

oczywiscie zakladam, ze sie z tym nie zgodzisz, wiec bardzo uprzejmie
prosze, wykaz, gdzie w moim toku rozumowania jest blad, tylko wskaz
konkretnie, np. ze w punkcie 3 zle uzywam definicji, czy cos innego

Błąd który Pan zaprezentowałeś polega na unikaniu odpowiedzi.


jak to unikam odpowiedzi???
przeciez napisalem w punkcie 4. <<wiec zbiory sa rownoliczne
jezeli chodzi o to, ze nie napisalem bijekcji, i nie potrafisz
jej znalezc we wczesniejszych postach, to poprawiam sie:
pamietasz poczatkowe przyporzadkowanie odcinkow od kolumn?
byly tam kolumny dobrane w pary z odcinkami znajdujacymi
sie pod nimi,
teraz dobieramy w pary dokladnie tak samo jezeli odcinek
znajduje sie na lewo od dziury, czyli dobieramy go w pare
z kolumna nad nim, a jezeli odcinek znajduje sie na prawo
od dziury, to laczymy go z kolumna ktora przylega z lewej
strony do kolumny nad nim

rysunek obrazujacy, u gory kolumny na dole odcinki

|---|---|---|---|---|---|...
| | |
| | |
| | |
--- --- --- XXX --- ---

w tym miejscu chcialbym, zebys odpowiedzial mi na pytanie,
czy opisane przyporzadkowanie jest bijekcja czy nie jest?



"istnieje TO JEDNO pole i TA JEDNA kolumna które nie mają pary w
zbiorze przekreślających odcinków" oraz
"wiemy, że nie zachodzi bijekcja pomiędzy polem a odcinkiem
przekreślającym pole"

uzywasz terminu ktory nie wiem, czy rozumiem tak samo ja ty,
co to znaczy, ze "nie maja pary", kiedy jakis element zbioru nie ma pary?
(czy znaczy to ze w jakiejs tam funkcji element ten nie
nalezy do zbioru wartosci, czy ze tak sie dzieje dla kazdej
funkcji, czy jeszcze cos innego)

i co to znaczy, ze "nie zachodzi bijekcja" miedzy dwoma zbiorami?
(czy znaczy to ze istnieje funkcja ktora nie jest bijekcja,
czy, ze kazda funkcja nie jest biejekcja, czy jeszcze cos innego)

prosze zebys dokladnie zdefiniowal te terminy, bo bez tego
nie jestem w stanie znalezc sensu w twojej wypowiedzi :-(



Zaznaczam:
linia prosta przekreślająca pola straciła ciągłość a pola ani kolumny
nie są numerowane. Jest ich nieskończenie wiele.

linia jest zbiorem rozlacznych odcinkow, ciaglosc jej nie ma znaczenia,
tak samo jak brak numeracji,
w zadnym miejscu mojego wywodu nie posluguje sie numerami


PS. na drugi post odpowiem Panu jutro bo wychodzę właśnie do pracy. :)
Edward Robak

ok, nie ma problemu

dawid





Dawid

Posted: 17 Sier 2005 08:39:35



Spróbuję napisać co zrozumialem z Pana wypowiedzi.
W tabeli o nieskończonej liczbie kolumn i nieskończonej liczbie wierszy
zostały utworzone trzy zbiory:
zbiór kolumn K, zbiór pól jednego wiersza W oraz zbiór odcinków
przekreślających pola O. Ponieważ ustalono, że kolumna z polem
tej kolumny stanowią parę oraz pole wiersza z odcinkiem stanowią
parę to wykazano, że zbiory K, W oraz O są równoliczne a więc
posiadają tę samą liczbę elementów wyrażoną zapisem |K|
a ustalenie nazwano bijekcją (grupowaniem elementów w pary).
Następnie z jednego wybranego pola usunięto odcinek
i rozumiem, że Pan proponujesz by przeprowadzić nową bijekcję
aby wykazać, że pole w którym nie występuje odcinek posiada
taki odcinek - co jest absurdem.

absurdem jest tylko i wylacznie twoja nadinterpretacja,
zalozyles ze taka bijekcja nie istnieje, jezeli ja przedstawiam
wtedy miotasz sie i z istnienia bijekcji konstruujesz
dziwaczne wnioski ktore miaja uzasadnic ze bijekcja istniec nie
moze,

czym jest bijekcja doskonale wiesz, zeby pokazac ze przedstawione
przeze mnie przyporzadkowanie nie jest bijekcja, wykaz ktorego
z warunkow bijekcji ono nie spelnia, to jedyna metoda na obalenie


Takie krzyżowanie pól i kolumn
jest tożsame z przesunięciem odcinka z sąsiedniego pola

dokladnie

ale wówczas w sąsiednim polu nie będzie odcinka

chyba kompletnie nie zrozumiales podanej przeze mnie bijekcji,
nie zauwazyles, ze od miejca dziury kazda kolumna ma skosna kreske
laczaca ja z odcinkiem?

to ze nie bedzie odcinka jest wypowiedzianym przez ciebie
twierdzeniem bez dowodu,

czy jezeli usuniemy odcinek to na prawo od usunietago odcinak
mamy polprosta?
niezaleznie od twojej odpowiedzi, to co mamy na prawo, czyli
zbior polaczonych w kreske odcinkow zaczynajacy sie w pewnym miejscu
i idacy w nieskonczonosc w prawo lapie za lewy koniec i przesuwam,
w lewo o dlugosc jednego pola, w ten sposob w kazdej komorce bedzie
jakis odcinek, bo zbior ten nie posiada z prawej strony konca


i zawsze - proszę Pana będzie w tym zbiorze takie pole w którym
będzie brakować odcinka a więc to pole zawsze nie będzie miało pary.

znowu wypowiadasz twierdzenie nie podajac dowodu (i co ciekawsze twierdzenie
to ma obalic fakt ktory obala twierdzenie....)

jezeli <<zawsze bedzie pole w ktorym bedzie brakowac odcinka,
to prosze powiedz mi ktore to pole!
jezeli istnieje, to chyba mozesz mi je wskazac?


Proszę mi odpowiedzieć.
Jeśli z takiej tabeli ruchem shift-ctrl-=usuń usuniemy wszystkie kolumny
wraz z polami i odcinkami które stanowią ze sobą pary i pozostanie
tylko jedna kolumna z polem nie zawierającym odcinka
to czy jednoelementowy zbiór kolumn i jenoelementowy zbiór pól
będzie równoliczny z pustym zbiorem odcinków?
Edward Robak

eeee... a co to ma do naszej rozmowy?

niestety powoli trace cierpliwosc,
jak tylko podaje argumenty ktore wskazuja dziury w twoim rozumowaniu,
np. przedstawaim bijekcje ktora jasno obala twoje zalozenia, wtedy rozmowa
wraca do poczatkowego wydzwieku, przestajesz odpowiadac na pytania,
panicznie trzymasz sie swoich wyobrazen, chociaz fakty mowia cos innego,
generujesz bezdowodowe twierdzenia ktore mialyby obalic podawane przeze mnie
przyklady, i ignorujesz to, ze przyklady obalaja te twierdzenia,
nie jest to dla mnie sposobem rozmawiania ktory moze do czegos sensownego
doprowadzic...

jezeli chcesz te dyskusje dalej ze mna prowadzic, to prowadz ja na
sensowym poziome kultury dysksji "matematycznej", jezeli cos uderza w twoje
zalozenia, to nie miotaj sie, tylko ustosunkuj do tego w sposob
matematyczny, np. znajdz miejsce gdzie moje przyporzadkowanie nie jest
bijeckja, a jezeli nie ptrafisz tego zrobic, to zastanow sie, czy twoje
zalozenia nie sa przypadkiem bledne

dawid





Dawid

Posted: 17 Sier 2005 10:25:24



Ta skośna kreska łączy dwa elementy stanowiące PARĘ.
Udowodnił Pan, że dziura nie ma pary.
Myli Pan nazwę równoliczność z nazwą nierównoliczność.
Jeśli któryś element (tu: dziura) nie ma pary to bijekcja
wykazuje nierównoliczność.
Edward Robak

ta dziura nie ma pary, inne dziury na komorkach
w innych rzedach tez nie maja pary,
ogolnie wszystkie dziury z racji tego ze nie sa w naszej
dziedzinie nie maja par bo nas nie interesuja,
a bijekcja miedzy d z i e d z i n a a przeciwdziedzina
pozostaje bijekcja, co zgodnie z definicja rownolicznosci
wystarczy, aby zbior K i zbior odcinow przekraslajacych
komorki bez jednego odcinka byly rownoliczne

nie slyszalem o definicji ani twierdzeniu ktora by
mowilo ze istnienie bijekcji powoduje nierownolicznosc,
natomiast jezeli potrafisz udowodnic ze bijekcja nie istnieje,
wtedy mozemy mowic, ze zbiory nie sa rownoliczne

dawid

ps.
widze, ze miotanie sie trwa...





<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 ... 28 . 29 . >>
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.718
miniBB.net © 2001-2012 transport vesto ekonomia ultimal knizki
  • Wilk w Kalifornii: zakocha się w wilczycy czy go zabiją dronem?
  • Od miesiąca Kalifornia pasjonuje się wędrówką samotnego wilka szarego. Jednych on wkurza, innych cieszy. Ci pierwsi szykują strzelby, drudzy - lornetki
  • Dronem w szukającego miłości wilka
  • Od miesiąca Kalifornia pasjonuje się wędrówką samotnego wilka szarego. Jednych on wkurza, innych cieszy. Ci pierwsi szykują strzelby, drudzy - lornetki
  • Zobacz najlepsze zdjęcia i grafiki naukowe
  • Piękno, harmonia i elegancja - na co dzień nie są to najważniejsze kryteria oceny prac naukowych. Ale nie trzeba mieć duszy artysty, by docenić fascynujące zdjęcie zrobione przy użyciu mikroskopu czy pouczającą, a przy okazji piękną infografikę