matematyka
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Auto giełda ° wnętrzowe stacje transformatowe

dosc specyficzny uklad rowan ???

Matma / dosc specyficzny uklad rowan ???
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . >>
Autor Wiadomość
PFG

Posted: 30 Paź 2008 11:06:37





Wynik jest dokładny. W czym więc problem ?

W tym, że nie policzyłeś rozwiązania dla zaburzonej prawej
strony. Weź prawą stronę nie [1,2] ale np. [1.01, 2.01] (dodaj
po 0.01) i zobacz jakie rozwiązanie otrzymasz. Porównaj
je z tym co podałeś. Zobacz jak zaburzenie prawej strony
przenosi się na różnicę w uzyskiwanych rozwiązniach.

Z logiki, to musiałeś mieć dwóję. Dyskusja jest o tym, jak błędy wynikłe
ze stosowania skończonej arytmetyki wpływają na wynik. Czyli zaburzenie
powodowane przez utratę precyzji, a nie zaburzenie na poziomie danych.

Obawiam się, że twoje spojrzenie teoretyka boleśnie tutaj zawodzi, a my
tu zwykli numerycy jesteśmy. Współczynnik uwarunkowania dlatego właśnie jest
ważny i ciekawy, że mówi jak małe zaburzenie danych może wpłynąć na wynik.
W szczególności stosowanie skończonej arytmetyki można (i należy) potraktować
jako obecność małego zaburzenia.

Z numeryki też pewnie miałeś - inaczej byś wiedział, że źle uwarunkowanych
problemów, dla których nie mamy sensownie dokładbych danych, nie da się
rozwiązać w ogóle, niezależnie od tego _jaką_ metodą je rozwiązujemy.

E, tam. Można z łatwością podać takie układy *źle uwarunkowane*, które
przy jednych wyrazach wolnych zachowują się porządnie, przy innych zaś
dramatycznie źle. Znane są metody, które - przynajmniej niekiedy - pozwalają w
kontrolowany sposób tak zmodyfikować problem, żeby rozwiązanie uzyskać i żeby
uzyskane rozwiązanie miało sens.

Tak więc nie przesadzaj z tym szastaniem dwójami.



Michal Przybylek

Posted: 30 Paź 2008 11:50:26




Współczynnik uwarunkowania dlatego właśnie jest
ważny i ciekawy, że mówi jak małe zaburzenie danych może wpłynąć na
wynik.
W szczególności stosowanie skończonej arytmetyki można (i należy)
potraktować
jako obecność małego zaburzenia.

Dokładnie. Dokładnie to powiedziałem. Gik pokazał, że złe uwarunkowanie
zadania _na tym poziomie_, nie przeszkadza mu w otrzymaniu dokładnego
rozwiązania (weź dowolną macierz 2x2 z podobnym uwarunkowaniem, a nadal
otrzymasz dobry wynik).

Z numeryki też pewnie miałeś - inaczej byś wiedział, że źle
uwarunkowanych
problemów, dla których nie mamy sensownie dokładbych danych, nie da się
rozwiązać w ogóle, niezależnie od tego _jaką_ metodą je rozwiązujemy.

E, tam. Można z łatwością podać takie układy *źle uwarunkowane*, które
przy jednych wyrazach wolnych zachowują się porządnie, przy innych zaś
dramatycznie źle. Znane są metody, które - przynajmniej niekiedy -
pozwalają w
kontrolowany sposób tak zmodyfikować problem, żeby rozwiązanie uzyskać i
żeby
uzyskane rozwiązanie miało sens.

OK, cofam nogę :-)





Wit Jakuczun

Posted: 30 Paź 2008 12:32:37




Wynik jest dokładny. W czym więc problem ?

W tym, że nie policzyłeś rozwiązania dla zaburzonej prawej
strony. Weź prawą stronę nie [1,2] ale np. [1.01, 2.01] (dodaj
po 0.01) i zobacz jakie rozwiązanie otrzymasz. Porównaj
je z tym co podałeś. Zobacz jak zaburzenie prawej strony
przenosi się na różnicę w uzyskiwanych rozwiązniach.

Z logiki, to musiałeś mieć dwóję. Dyskusja jest o tym, jak błędy wynikłe  
Nie miałem logiki.

Z numeryki też pewnie miałeś - inaczej byś wiedział, że źle uwarunkowanych  
Nie miałem numeryki.


problemów, dla których nie mamy sensownie dokładbych danych, nie da się  
rozwiązać w ogóle, niezależnie od tego _jaką_ metodą je rozwiązujemy.

Ciekawe to co piszesz. Powiem moim znajomym statystykom i numerykom.

Niech przestaną się męczyć bo przecież tego się nie da zrobić...


Pozdrawiam
--
Wit Jakuczun - http://wlogsolutions.com




A.L.

Posted: 30 Paź 2008 12:55:24



On Thu, 30 Oct 2008 09:58:41 +0100, "Michal Przybylek"


Wynik jest dokładny. W czym więc problem ?

W tym, że nie policzyłeś rozwiązania dla zaburzonej prawej
strony. Weź prawą stronę nie [1,2] ale np. [1.01, 2.01] (dodaj
po 0.01) i zobacz jakie rozwiązanie otrzymasz. Porównaj
je z tym co podałeś. Zobacz jak zaburzenie prawej strony
przenosi się na różnicę w uzyskiwanych rozwiązniach.

Z logiki, to musiałeś mieć dwóję. Dyskusja jest o tym, jak błędy wynikłe
ze stosowania skończonej arytmetyki wpływają na wynik. Czyli zaburzenie
powodowane przez utratę precyzji, a nie zaburzenie na poziomie danych.

Z numeryki też pewnie miałeś - inaczej byś wiedział, że źle uwarunkowanych
problemów, dla których nie mamy sensownie dokładbych danych, nie da się
rozwiązać w ogóle, niezależnie od tego _jaką_ metodą je rozwiązujemy.


Ech... Panei Przybylek, na tym co Pan robi profesjonalnie to ja sie
zupelnie nei znam, ale na tym co ja robie profesjonalnie znam sie
dosyc zeby wiedziec ze Pan bredzi...

A.L.




Wit Jakuczun

Posted: 30 Paź 2008 13:10:12



On Thu, 30 Oct 2008 09:58:41 +0100, "Michal Przybylek"






Wynik jest dokładny. W czym więc problem ?

W tym, że nie policzyłeś rozwiązania dla zaburzonej prawej
strony. Weź prawą stronę nie [1,2] ale np. [1.01, 2.01] (dodaj
po 0.01) i zobacz jakie rozwiązanie otrzymasz. Porównaj
je z tym co podałeś. Zobacz jak zaburzenie prawej strony
przenosi się na różnicę w uzyskiwanych rozwiązniach.

Z logiki, to musiałeś mieć dwóję. Dyskusja jest o tym, jak błędy wynikłe  
ze stosowania skończonej arytmetyki wpływają na wynik. Czyli zaburzenie  
powodowane przez utratę precyzji, a nie zaburzenie na poziomie danych.

Z numeryki też pewnie miałeś - inaczej byś wiedział, że źle uwarunkowanych  
problemów, dla których nie mamy sensownie dokładbych danych, nie da się  
rozwiązać w ogóle, niezależnie od tego _jaką_ metodą je rozwiązujemy.

Ech... Panei Przybylek, na tym co Pan robi profesjonalnie to ja sie
zupelnie nei znam, ale na tym co ja robie profesjonalnie znam sie
dosyc zeby wiedziec ze Pan bredzi...

Ten typ tak ma.


Pozdrawiam
--
Wit Jakuczun - http://wlogsolutions.com




Michal Przybylek

Posted: 30 Paź 2008 15:37:59




Ech... Panei Przybylek, na tym co Pan robi profesjonalnie to ja sie
zupelnie nei znam, ale na tym co ja robie profesjonalnie znam sie
dosyc zeby wiedziec ze Pan bredzi...

W którym miejscu bredzę?... Pytam poważnie - akurat tym, co da się
rozwiązać, dysponując pewnymi fragmentami wiedzy o problemie wejściowym, i
z jaką dokładnością da się rozwiązać, zajmowałem się przez któtki okres
życia. Ale jestem prawie pewien, że tą małą działką zajmowałem się więcej
niż Ty.





bulba008

Posted: 30 Paź 2008 15:55:52




Ech... Panei Przybylek, na tym co Pan robi profesjonalnie to ja sie
zupelnie nei znam, ale na tym co ja robie profesjonalnie znam sie
dosyc zeby wiedziec ze Pan bredzi...

W którym miejscu bredzę?... Pytam poważnie - akurat tym, co da się
rozwiązać, dysponując pewnymi fragmentami wiedzy o problemie wejściowym,
i z jaką dokładnością da się rozwiązać, zajmowałem się przez któtki
okres życia. Ale jestem prawie pewien, że tą małą działką zajmowałem się
więcej niż Ty.


Wrodzone lenistwo czlowieka to glowny czynnik postepu. Moze sie w tym
temacie nowa teoria urodzi :).




<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . >>
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.347
miniBB.net © 2001-2012 transport vesto ekonomia ultimal knizki
  • Środkowy palec jest bardzo stary
  • Jaki słynny intelektualista pokazał publicznie środkowy palec lejącemu wodę politykowi? Diogenes - Demostenesowi, 2,5 tys. lat temu, dodając: ''To wielki demagog''. Gest, którego powszechnie dziś używamy by obrażać i prowokować ma długą historię
  • Globalne ocieplenie. Ciemnieje śnieg na Grenlandii, a na Syberii ... zielono
  • Arktyczny mróz trzyma - trudno w to uwierzyć, ale w Arktyce jest coraz cieplej i bardziej zielono. National Oceanic And Atmospheric Administration (NOAA) w najnowszym raporcie dotyczącym Arktyki stwierdza, że przechodzi ona fundamentalne zmiany. W przyszłości będzie ona cieplejsza, bardziej zielona, a lód będzie utrzymywał się dużo krócej.
  • Globalne ocieplenie - fundamentalne zmiany w Arktyce
  • Ciemniejszy śnieg na Grenlandii, a na Syberii ...zielono.