| Matma / Powszechnosc pola - swiadomosci, ciagu polowego i energii (dlugie) |
| Autor | Wiadomość |
| Pawel J. Maczewski
|
Posted: 2 Kwi 2001 05:47:03 Drogi Pinopo, Bardzo smiesza mnie Twoje posty (o ile taki belkot moze smieszyc), jednak czasem, gdy akurat nie mam nic lepszego do roboty, czytam je cale. Tym razem skomentuje tylko pierwszy akapit Twojego eseju, bo inaczej nie wyrobilbym sie do pracy, gdybym mial wypisac i skomentowac wszystkie bledy formalne w Twoim liscie. Co to jest pole? Najkrocej mozna odpowiedziec, ze jest to wszystko, co
istnieje. Jest to "pole bez nazwy" i wlasciwie nie potrzeba dla niego dodatkowych okreslnikow. Dla celow opisowych mozna jednak do niego dodac okreslnik "fundamentalne", aby podkreslic znaczenie tego pola dla budowy innych, zlozonych rodzajow pol. Czy nie dostrzegasz, ze to sie kupy nie trzyma? "Co to jest pole?" - "Jest to pole bez nazwy (...)". A jesli ja sie zapytam, co to jest "pole rolnika X", czy bedzie to "pole bez nazwy rolnika X"? Nie mozna postawic znaku tozszmosci pomiedzy "polem" a "polem bez nazwy", co wlasnie zrobiles; chwile pozniej zas sam sobie przeczysz, stwierdzajac ze istnieja "inne, zlozone rodzaje pol" - a przeciez wg Ciebie KAZDE pole jest "bez nazwy" i "fundamentalne"... Mala rada, Pinopo. Uwierz mi, mam doswiadczenie w tej materii: oddawaj swoje texty do przeczytania komus (nie koniecznie bardziej kompetentnemu, choc o takiego nietrodno), to bedzie sie je dalo przeczytac bez udzialu spazmatycznych wybuchow smiechu przemieszanego z przerazeniem... Choc i tak sadze ze mnie nie przekonasz do swej Mistycznej (nie mylic z "kwantowa") Teorii Pola, to teksty stana sie przynajmniej bardziej zjadliwe dla p.t. Filozofow z zyczeniami szybkiego powrotu do rownowagi (duchowej, psychicznej i polowej) PawelJM |
| Pawel J. Maczewski
|
Posted: 2 Kwi 2001 05:53:31 Jeszcze jedno, Pinopo: Mowi sie o lisciu na drzewie, ze jest zielony, ale w rzeczywistosci
struktura polowa nazywana lisciem, wiszaca na strukturze polowej nazywanej drzewem, nie jest wcale zielona. Zielen rodzi sie bowiem w swiadomosci obserwatora, czyli w pewnym obszarze jego organizmu, bedacego takze struktura polowa. A ja twierdze, ze bez udzialu swiadomosci tez wyjdzie barwa. Ustawiam za lisciem standardowy uklad do analizy spektroskopowej (monochromator + detektor np. fotopowielacz) i dostaje w maksimum (w zakresie widzialnym) dlugosc fali, ktora odpowiada swiatlu zielonemu. A przeciez tak naprawde nie ma zadnej rzeczy, ktora ma barwe, smierdzi
badz pachnie, jest przezroczysta badz nieprzezroczysta (...) Gdybysmy mieli zdolnosc do odbierania wszystkich fal, jakie istnieja w przyrodzie, wowczas wszystko byloby dla nas przezroczyste, poniewaz w przyrodzie nie ma materialow nieprzepuszczalnych dla wszystkich istniejacych rodzajow fal Nie jestem specjalista od teorii grawitacji, ale czarna dziura jest chyba w pewien sposob "nieprzezroczysta"... Czy tez zaprzeczasz jej istnieniu, bo juz nie wiem co mozna przy Tobie powiedziec. z zyczeniami jak poprzednio PawelJM |
| Bogdan Szenkaryk
|
Posted: 3 Kwi 2001 05:48:36 Drogi Pinopo,
(...) Mala rada, Pinopo. Uwierz mi, mam doswiadczenie w tej materii: oddawaj swoje texty do przeczytania komus (nie koniecznie bardziej kompetentnemu, choc o takiego nietrodno), to bedzie sie je dalo przeczytac bez udzialu spazmatycznych wybuchow smiechu przemieszanego z przerazeniem... (...) Dalem Ci wlasnie do przeczytania... i co? Nie masz nic madrego do powiedzenia... Ujawniasz wlasne stany ducha (w tym przypadku, glupote), ktorych nie spodziewalem sie po Tobie. Ale nie przejmuj sie. Pracuj nad soba, a zrozumiesz nawet te glupoty, ktore ja wypisuje. z zyczeniami szybkiego powrotu do rownowagi (duchowej, psychicznej i polowej) PawelJM Wszystkiego dobrego. Pinopa |
| Pawel J. Maczewski
|
Posted: 3 Kwi 2001 23:26:38 Pinopo, Drogi Pinopo, (...) Mala rada, Pinopo. Uwierz mi, mam doswiadczenie w tej materii: oddawaj swoje texty do przeczytania komus (nie koniecznie bardziej kompetentnemu, choc o takiego nietrodno), to bedzie sie je dalo przeczytac bez udzialu spazmatycznych wybuchow smiechu przemieszanego z przerazeniem... (...) Dalem Ci wlasnie do przeczytania... i co? Nie masz nic madrego do powiedzenia... Alez na TO nie da sie nic madrego powiedziec! No, moze gdyby byl to pierwszy raz, to rozumiem, ale nie jest to Twoj pierwszy list na te grupe, wiec rece mi opadaja i nie chca wrocic na poprzednie polozenie... Ujawniasz wlasne stany ducha (w tym przypadku, glupote), ktorych
nie spodziewalem sie po Tobie. Ale nie przejmuj sie. Pracuj nad soba, a zrozumiesz nawet te glupoty, ktore ja wypisuje. Jakos nie pokazales miejsca, w ktorym ujawnilem "te stany ducha".... procz irytacji, nb. nie ujawniam zadnych. Poza tym nie sadze zebym nawet po dlugiej "pracy nad soba" byl w stanie sie z Toba zgodzic. A rozumiec - to juz rozumiem. I szkoda! z zyczeniami szybkiego powrotu do rownowagi (duchowej, psychicznej i
polowej) PawelJM Wszystkiego dobrego. Pinopa Nawzajem (zyczenia powyzsze podtrzymuje) PawelJM P.S. Nie odpowiedziales na zaden z moich zarzutow. -- ---------------------------------------------------------------- Pawel J. Maczewski Heavy Ion Laboratory of the Warsaw University mobile phone: +48 602 356 940 ---------------------------------------------------------------- |
| Bogdan Szenkaryk
|
Posted: 5 Kwi 2001 06:44:10 Jeszcze jedno, Pinopo:
Mowi sie o lisciu na drzewie, ze jest zielony, ale w rzeczywistosci struktura polowa nazywana lisciem, wiszaca na strukturze polowej nazywanej drzewem, nie jest wcale zielona. Zielen rodzi sie bowiem w swiadomosci obserwatora, czyli w pewnym obszarze jego organizmu, bedacego takze struktura polowa. A ja twierdze, ze bez udzialu swiadomosci tez wyjdzie barwa. Ustawiam za lisciem standardowy uklad do analizy spektroskopowej (monochromator + detektor np. fotopowielacz) i dostaje w maksimum (w zakresie widzialnym) dlugosc fali, ktora odpowiada swiatlu zielonemu. A wiec wychodzi nie barwa, ale zupelnie co innego, bo dlugosc fali. W tym, co napisalem powyzej, barwa liscia jest tylko przykladem - tak to nalezy rozumiec. A w tym, co Ty napisales na temat analizy spektroskopowej i dlugosci fali, chodzi o konkret mieszczacy sie w "zbiorze wszystkich rzeczy", ktorych barwa liscia jest tylko przykladem. Rzecz w tym, ze barwa liscia, wiedza o falach i analizie spektroskopowej, jak tez wszelka wiedza, jaka posiadasz, nie znajduje sie gdzie indziej, ale wlasnie (w Twojej) swiadomosci. A przeciez tak naprawde nie ma zadnej rzeczy, ktora ma barwe, smierdzi badz pachnie, jest przezroczysta badz nieprzezroczysta (...) Gdybysmy mieli zdolnosc do odbierania wszystkich fal, jakie istnieja w przyrodzie, wowczas wszystko byloby dla nas przezroczyste, poniewaz w przyrodzie nie ma materialow nieprzepuszczalnych dla wszystkich istniejacych rodzajow fal Nie jestem specjalista od teorii grawitacji, ale czarna dziura jest chyba w pewien sposob "nieprzezroczysta"... Czy tez zaprzeczasz jej istnieniu, bo juz nie wiem co mozna przy Tobie powiedziec. Jasne, ze zaprzeczam istnieniu czarnych dziur. Fizycy teoretycy mowia "bez ladu i skladu" o wielu rzeczach, ktore maja pod nosem, przykladem dualizm korpuskularno-falowy w istniejacym wydaniu, a jeszcze wiecej bredni plota na temat tego, co dzieje sie daleko we wszechswiecie i o powstaniu wszechswiata. z zyczeniami jak poprzednio PawelJM Wszystkiego dobrego. Pinopa |
| Bogdan Szenkaryk
|
Posted: 5 Kwi 2001 06:44:20 Pinopo,
Drogi Pinopo, (...) Mala rada, Pinopo. Uwierz mi, mam doswiadczenie w tej materii: oddawaj swoje texty do przeczytania komus (nie koniecznie bardziej kompetentnemu, choc o takiego nietrodno), to bedzie sie je dalo przeczytac bez udzialu spazmatycznych wybuchow smiechu przemieszanego z przerazeniem... (...) Dalem Ci wlasnie do przeczytania... i co? Nie masz nic madrego do powiedzenia... Alez na TO nie da sie nic madrego powiedziec! No, moze gdyby byl to pierwszy raz, to rozumiem, ale nie jest to Twoj pierwszy list na te grupe, wiec rece mi opadaja i nie chca wrocic na poprzednie polozenie... Jesli chcesz cos madrego napisac, pisz merytorycznie, a nie lap mnie za pojedyncze slowka, ktorych nie rozumiesz. Nie ma niczego zlego w tym, ze nie rozumiesz, bo pisze o rzeczach zupelnie nowych, ktore trzeba przedstawic za pomoca slow juz znanych. Tylko w ten sposob mozna rozwinac nowa rzecz i przedstawic ja innym. Zrozumialosc tego, co przedstawiam, zalezy od moich umiejetnosci przedstawienia (co oczywiste), ale zalezy takze od Twojej wiedzy i Twoich umiejetnosci skupienia sie na istocie opisywanej rzeczy, a nie na "pojedynczych slowkach". Bez Twojej umiejetnosci skupienia nie bedzie zrozumienia. A poza tym, zycze Ci, abys nie bal sie, ze ktos Cie wezmie za durnia. Ja tego sie nie obawiam (nie dbam o to, aby mnie brali za madrego) i dzieki temu nie ruszaja mnie wcale glupie, nie zwiazane z sednem sprawy, przytyki innych. (...)
Nawzajem (zyczenia powyzsze podtrzymuje) PawelJM P.S. Nie odpowiedziales na zaden z moich zarzutow. Zarzuty przedstawiaj logicznie. Ja nie dostrzegam zadnych Twoich zarzutow. Wszystkiego dobrego. Pinopa |