| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
| samochody ciężarowe ° Auto giełda ° Sprzedam motocykle ° |
| Matma / czepianie sie |
| . 1 . 2 . 3 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Michal Misiurewicz
|
Posted: 26 Mar 2001 15:39:29 Zauwazylem na grupie wyraznie niematematyczna tendencje, mianowicie czepianie sie szczegolow nie majacych z trescia zadania matematycznego nic wspolnego. Trzeba sobie uswiadomic, ze zadania "z trescia" tlumaczy sie na scisly jezyk matematyczny uzywajac penych konwencji. Zadanie o synach to zadanie o liczbach naturalnych, a o szklankach to o liczbach rzeczywistych (czy jak kto woli - z teorii miary). Sformulowane byly w sposob jasny i ich przetlumaczenie na jezyk matematyki nie powinno nikomu sprawic trudnosci. Dlaczego wiec ciagna sie dyskusje na temat absolutnie nieistotnych z punktu widzenia matematyki szczegolow? To tak, jak roztrzasanie na lekcji polskiego dlaczego Mickiewicz napisal "bociana skrzydla biale", kiedy kazde dziecko wie, ze bocian ma czarne skrzydla (przypadek autentyczny). Do takich dyskusji nadaje sie chyba tylko pl.sci.filozofia. Pozdrowienia, Michal |
| Łukasz Kalbarczyk
|
Posted: 26 Mar 2001 15:44:59 Ktoś niedawno napisał na grupie, że "Matematyka jest sztuką myślenia". Jeżeli więc jest sztuką, to jest nadrealna, a więc i myślenie tylko w kategoriach tylko realnych nie ma sensu, co chyba powinieneś wiedzieć, bo zdaje się masz na uczelni (? - miałeś) matematykę, już tą prawdziwą. Poza tym matematykom też się należy trochę - tej swoistej przecież, ale zawsze - rozrywki. -- ## ICQ: 84004777 ## http://piatka.o.k.pl ## http://moze.dodaj.sobie.to ## ## Sztuką nie jest zadawanie pytań - sztuką jest uzyskiwanie odpowiedzi ## |
| Michal Misiurewicz
|
Posted: 26 Mar 2001 18:02:55 Jeżeli więc jest sztuką, to jest nadrealna,
a więc i myślenie tylko w kategoriach tylko realnych nie ma sensu, co chyba powinieneś wiedzieć, bo zdaje się masz na uczelni (? - miałeś) matematykę, już tą prawdziwą. Tejze matematyki juz ucze od 30 lat, wiec byc moze jest to skrzywienie zawodowe, ale jesli ktos kwestionuje poprawne rozwiazanie zadania za pomoca czepiania sie szczegolow w ogole w tym zadaniu nieistotnych, irytuje mnie to. Poza tym matematykom też się należy
trochę - tej swoistej przecież, ale zawsze - rozrywki. Oby byla to tylko rozrywka. Pozdrowienia, Michal |
| Łukasz Kalbarczyk
|
Posted: 26 Mar 2001 18:42:29 Tejze matematyki juz ucze od 30 lat, wiec byc moze
sporo :-) jest to skrzywienie zawodowe, ale jesli ktos kwestionuje
poprawne rozwiazanie zadania za pomoca czepiania sie szczegolow w ogole w tym zadaniu nieistotnych, nie odbieram tego w ten sposób, a nawet jeśli to oni tego przecież nie robią złośliwie, czy "w złej wierze" irytuje mnie to.
Oby byla to tylko rozrywka. nie ma co się irytować wszystkim :-O -- ## ICQ: 84004777 ## http://piatka.o.k.pl ## http://moze.dodaj.sobie.to ## ## Sztuką nie jest zadawanie pytań - sztuką jest uzyskiwanie odpowiedzi ## |
| Posted: 27 Mar 2001 05:41:54 Lukasz naduzyl falszywie moje okreslenie matematyki |
|
| Maciek
|
Posted: 27 Mar 2001 08:17:32 Zauwazylem na grupie wyraznie niematematyczna tendencje, mianowicie czepianie sie szczegolow nie majacych z trescia zadania matematycznego nic wspolnego. Trzeba sobie uswiadomic, ze zadania "z trescia" tlumaczy sie na scisly jezyk matematyczny uzywajac penych konwencji. Zadanie o synach to zadanie o liczbach naturalnych, a o szklankach to o liczbach rzeczywistych (czy jak kto woli - z teorii miary). Sformulowane byly w sposob jasny i ich przetlumaczenie na jezyk matematyki nie powinno nikomu sprawic trudnosci. Dlaczego wiec ciagna sie dyskusje na temat absolutnie nieistotnych z punktu widzenia matematyki szczegolow? Do takich dyskusji nadaje sie chyba tylko pl.sci.filozofia. "Matematyka jest sztuka myslenia". Ale to nie wszystko. Jest to sztuka oparta na pewnych formalizmach; myslenie o niebieskich migdalach matematyka/ nie jest. A o scislosci myslenia swiadczy scislosc wypowiedzi. Tak jak napisales, "zadania z trescia tlumaczy sie na scisly jezyk". Wiec PRZECZYTAJ wreszcie DOKLADNIE! co bylo napisane w tresci. Dla Twojej wygody zacytuje jeszcze raz odpowiedni fragment: "(...) Przenosisz jedna lyzeczke mleka do wody mieszasz dokladnie, nastepnie jedna lyzeczke tej mieszaniny przenosisz do szklanki z woda" Wtedy zrozumiesz, dlaczego - jak napisales - "ciagna sie dyskusje...". Ano, dlatego, ze nie sa to dyskusje "na temat absolutnie nieistotnych z punktu widzenia matematyki szczegolow", ale wlasnie dyskusje o najistotniejszej czesci zadania. I kto tu sie czepia? :) Maciek PS. Filozofia nie polega bynajmniej na dyskutowaniu o niczym. Wrecz przeciwnie! |
| Łukasz Kalbarczyk
|
Posted: 27 Mar 2001 10:15:48 Lukasz naduzyl falszywie moje okreslenie matematyki
Czy nadużył i czy fałszywie... Oczywiście autor najlepiej wie, co chciał powiedzieć, ale taka jest moja interpretacja, może _nad_interpretacja. (Zaledwie kilka dni minelo. Nie tak trudno bylo sprawdzic kto).
Zgoda. Można było. Jeżeli więc jest sztuką, to jest nadrealna,
... Powyzsze dla mnie jest proba jakiejs niejasnej racjonalizacji, nic nie dajaca/, niczemu nie sluzaca/, i bez znaczenia. Widze, że zabrzmiało inaczej niż chciałem; chciałem żeby to było mniej więcej tak: matematyka opierająca się tylko na zjawiskach realnych (w sensie codziennych) i wytłumaczalnych zwykłemu śmiertelnikowi nie istnieje, bo to nie jest już matematyka, tylko jakiś drobny jej dział. Sztuka historycznie znaczyla umiejetnosc.
Tak wiec po pierwsze: matematyka jest umiejetnoscia/ myslenia. Zgoda. Dzis przez sztuke rozumiemiemy czynnosci, ktore
wykonuje sie nie dla ich utylitarnej wartosci, lecz dla wartosci samej w sobie. Poezja jest sztuka slowa -- jej ... No to dlatego tak napisałem. Przecież utylitarną wartość miałoby tylko wtedy, gdyby ograniczało się do codzienności. Matematyka jednak zajmuje się przecież problemami ze wszystkich dziedzin, życia i nie-życia. Ma wartość sama w sobie, ale nie tylko: tę wartość próbuje przekazać innym dziedzinom. W matematyce realnosc i nadrealnosc nie ma nic do rzeczy
Co więc z tymi nie istniejącymi w rzeczywistości (tzn. w życiu ziemskim) ideałami, n-tymi wymiarami, itp? Co to jest? Jak mam to rozumieć? (zwlaszcza, ze nadrealnosc jest metnym slowem, chyba neologizmem).
Surrealizm był nazywany nadrealizmem, a więc stworzyłem sobie słowo. Nie chciałem, żeby to była _nierealność_, tylko coś wyższego niż realność, stąd _nad_realność Matematyka ze wszystkich dziedzin jest ta/ aktywnoscia ludzka,
... czescia matematyki. Jest mi Lukaszu przykro, ze tak tanio, dla nic nie wartej
manipulacji, uzyles (naduzyles) moja/ mysl. Nie chciałem, żeby tak wyszło. Przepraszam :-( ...
Powyzsze jest pozbawiona/ szacunku uwaga/ osobista/, w niedobrym, stylu, czesto spotykanym w Internecie. Na ogol autorow takich Nie chciałem nikogo urazić... uwag ignoruje lub co najwyzej obdaruje epitetem. Mam jednak do Ciebie
Lukaszu zaufanie, ze Twoj wybryk byl izolowany, wiec uwazam, ze warto Ci odpowiedziec. Dziękuje. Z pewnością warto uczyć zasad. Jednym z pieknych aspektow matematyki jest to, ze w samej matematyce
jestesmy wszyscy rowni. Mlody matematyk moze zauwazyc blad slawy swiatowej, a ten mu tylko podziekuje, i to szczerze, z wdziecznoscia/. Ale jak ja mogę być równy, jak nigdy nie miałem do czynienia z tą prawdziwą matematyką, z tą właśnie _sztuką_ Gdy wychodzimy poza rozwazania stricte matematyczne,
gdy mowimy o matematyce i zyciu matematycznym, to nie ma juz rownosci, dzialaja zwykle prawa szacunku, grzecznosci, itd. Mam pelna sympatie dla Twoich, Lukaszu, poczynan na liscie, jednak dzialania dobrych zasad socjalnych zabraklo w Twojej tej i nastepnej wypowiedzi, nie majacej za cel niczego konstruktywnego. Racja. Poza tym matematykom też się należy
trochę - tej swoistej przecież, ale zawsze - rozrywki. A to juz jest falszywe stwierdzenie, wykrecajace kota ogonem. Michal przeciwstawil sie wypowiedziom, ... A tu już nie wiem co powiedzieć... Fakt, niektórzy przesadzają, ale trzebaby _ich_ spytać dlaczego to robią, a nie interpretować ich czepianie się. Myślę jednak, że to już raczej filozofia niż matematyka. Owszem, przy okazji rozwiazania mozna czasem zalozenia
Ale co ze ścisłością matematyki? Jeśli jest sztuką (doskonałą?), to nie może być w niej nieścisłości - a te przecież rodzą się z niedomówień. Czy Ci więc, którzy nie znają tych oczywistych założeń poprostu nie rozumieją tej sztuki? W nastepnym liscie, Lukaszu, pozwalasz sobie na niegrzeczny,
lekcewazacy zwrot "nie ma co się irytować wszystkim :-O". Nie był zamierzenie niegrzeczny. Fakt - nie konstruktywny. Michal pisal w trosce o nasza/ liste/, a Ty aby tylko
mu przeczyc, z czystego, sarmackiego pieniactwa. Troszkę inaczej to rozumiem, ale w "akcie komunikacji językowej" nie ważny jest cel, tylko skutek. W tym przypadku nadawca (ja) poniósł porażkę. wiem, ze pi jest bardziej zlozone niz e, ale dlaczego?
Wywiazala sie ciekawa dyskusja, podano szereg matematycznych faktow wskazujacych na to, ze rzeczywiscie pi jest w tym czy innym sensie bardziej zlozone niz e. Może więc trochę więcej szczegółów? Przyczepil sie jednak do mnie pewien gosc z wydzialu komputerowego
w Yale, ze nie rozumiem matematyki, ze ktos powinien nauczyc mnie scislosci, itd. Nudzil calymi tygodniami, jakby zabraklo mu Filozof, choć trochę go rozumiem. lepszej krucjaty. Nawet ukazala sie na liscie olbrzymia, prywatna
korespondencja pomiedzy nudziarzem, a rozsadnym i cierpliwym czlowiekiem, ktory nudziarzowi tlumaczyl, ze nie ma racji. Nie wiem dokładnie jak i co, więc nie wypowiem się na ten temat. -- ## ICQ: 84004777 ## http://piatka.o.k.pl ## http://moze.dodaj.sobie.to ## ## Sztuką nie jest zadawanie pytań - sztuką jest uzyskiwanie odpowiedzi ## |
| . 1 . 2 . 3 . >> |