matematyka
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Auto giełda ° wnętrzowe stacje transformatowe

wartosc maksymalna funkcji

Matma / wartosc maksymalna funkcji
<< . 1 . 2 .
Autor Wiadomość
Lukasz Kalbarczyk

Posted: 28 Mar 2001 17:47:03



to zeby bylo extremum trzeba jeszcze by w tym punkcie
pochodna zmieniala znak, nie ?

dokladniej w otoczeniu punktu.

--

## ICQ: 84004777 ## http://piatka.o.k.pl ## http://moze.dodaj.sobie.to ##
## Sztuka nie jest zadawanie pytan - sztuka jest uzyskiwanie odpowiedzi ##







Maciek

Posted: 4 Kwi 2001 11:36:51





Z tego co mi wiadomo, funkcja przyjmuje wartosc maksymalna w miejscu
gdzie

pochodna jest rowna 0. Jak obliczyc wartosc maksymalna funkcji z
wartosciami

Dokładniej, gdy pochodna zmienia znak z dodatnie go na ujemny
Są przecież funkcje, które ekstremum (ostre) osiągają w punkcie,
jest określona różnymi wzorami z lewej o prawej strony tego punktu.
Chyba tym razem się nie mylę, bo niedawno jakoś miałem przykład takiej
funkcji.


Obawiam sie, ze jednak sie mylisz.
To zupelnie nie jest prawda w przypadku funkcji nieciaglych.

Funkcja f:R-R opisana tak:
f(x) = 0 <= x # 0
f(x) = 1 <= x = 0
ma pochodna rowna zero wszedzie - poza x=0, i wlasnie w zerze
osiaga maksimum.
Funkcja Dirichleta ma przeliczalna liczbe miejsc maksimow
(wszystkie maksima rowne jednosci), a nie ma pochodnej nigdzie.

Nawet w przypadku funkcji ciaglych moze tak nie byc.
Funkcja znana jako pila Weierstrassa (o ile dobrze pamietam
pisownie nazwiska) jest ciagla na przedziale, ma w nim jedno
maksimum globalne i przeliczalna liczbe lokalnych, a nigdzie
nie ma pochodnej.

Nawet funkcje najbardziej gladkie moga Ci sprawic niespodzianke.
Oto funkcja stala, R-R : f(x) = 1
Ma pochodna wszedzie, pochodna ta nigdzie nie zmienia znaku,
a funkcja ma maksimum - wszedzie.
...chyba ze sie myle co do znaczenia slowa "maksimum".

Maciek





Łukasz Kalbarczyk

Posted: 4 Kwi 2001 13:48:08



...chyba ze sie myle co do znaczenia slowa "maksimum".


wg mnie funkcja stała nie ma maksimum ani minimum,
bo maksimum to wartość funkcji w punkcie,
dla którego istnieje takie jego otoczenie, że każda
wartość funkcji w tym otoczeniu jest mniejsza od tego
maksimum.

Co do reszty nie jestem pewien.

--

## ICQ: 84004777 ## http://piatka.o.k.pl ## http://moze.dodaj.sobie.to ##
## Sztuką nie jest zadawanie pytań - sztuką jest uzyskiwanie odpowiedzi ##






Maciek

Posted: 4 Kwi 2001 14:12:12




...chyba ze sie myle co do znaczenia slowa "maksimum".


wg mnie funkcja stała nie ma maksimum ani minimum,
bo maksimum to wartość funkcji w punkcie,
dla którego istnieje takie jego otoczenie, że każda
wartość funkcji w tym otoczeniu jest mniejsza od tego
maksimum.

Moze byc,
choc mi sie wydawalo (hmmm, "wydawalo sie" w matematyce?
no ale po prostu w tej chwili nie mam do czego zajrzec),
ze jest to taka wartosc, ze funkcja nigdzie nie przyjmuje
wiekszej.

W przeciwnym razie moznaby powiedziec, ze funkcja sinus
nie ma maksimum w R (choc ma w przedziale (0,3).

A co z funkcja z R w R:

f(x) = 3 <= x in (0,1)
f(x) = 0 <= x in R (0,1)

Czy wartosc 3 jest czy nie jest maksimum funkcji f?

To co podales to wydaje mi sie (znowu, niestety...)
opisem maksimum lokalnego. No i stosuje sie tylko
do funkcji o takich dziedzinach, w ktorych mozna mowic
o "otoczeniu". A co z funkcjami N - N ?

Maciek





J.F.

Posted: 4 Kwi 2001 22:26:08



...chyba ze sie myle co do znaczenia slowa "maksimum".

wg mnie funkcja stała nie ma maksimum ani minimum,

bo maksimum to wartość funkcji w punkcie,
dla którego istnieje takie jego otoczenie, że każda
wartość funkcji w tym otoczeniu jest mniejsza od tego
maksimum.

To jest maksimum lokalne, czyli ekstremum.

Maksimum to moze nie miec funkcja -1/(1+x^2)

J.





<< . 1 . 2 .
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.027
miniBB.net © 2001-2012 transport vesto ekonomia ultimal knizki
  • Luty przygniata Polskę

  • Antarktyda się cieli
  • Potężna góra lodowa odrywa się od lodowca Pine Island w zachodniej Antarktydzie
  • Życie też jest niezdrowe