matematyka
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Auto giełda ° wnętrzowe stacje transformatowe

Suma do oszacowania

Matma / Suma do oszacowania
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
Maciek Przybyła

Posted: 15 Mar 2001 15:21:21




Mam pewien problem.
Otóż niech f: [a, b] - [a, b], ponadto |f(x) - f(y)| <= |x - y|, x(n)
jest

dowolnym ciągiem ograniczonym z przedziału [a, b]. Tworzymy sumę skończona
po k = 0, 1, 2, ..., n - 1 z wyrażenia: f(x(n)) / (2^(n - k))


Przepraszam, pomyliłem się. Chodzi mi o sumę z wyrażenia f(x(k)) /( 2^(n -
k))


Pozdrawiam
Maciek Przybyła
http://www.polsl.gliwice.pl/~mathew/






Maciek Przybyła

Posted: 15 Mar 2001 15:22:53



Niestety nie znam języka rosyjskiego, więc nie mogę nigdzie znaleźć, a tym
bardziej sprawdzić dowodu twierdzenia Krasnosielskiego o punkcie stałym z
1955 roku (aczkolwiek co do daty to nie jestem pewien).
Twierdzenie.
Niech f: [a, b] - [a, b], oraz |f(x) - f(y)| <= |x - y| wtedy istnieje x
należący do [a, b] taki, że x = f(x). Ponadto x jest granicą następującego
ciągu rekurencyjnego: x(n + 1) = (x(n) + f(x(n))) / 2, przy czym x(0) jest
dowolną liczbą z przedziału [a, b].

Przez indukcję łatwo wykazać, że x(n) = x(0)/2^n + SUMA{(f(x(k))/(2^(n -
k)), po k = 0, 1, 2, ..., n - 1}. Teraz wystarczy pokazać zbiezność
wyrażenia po prawej stronie. Jak to pokazać?

--
Pozdrawiam
Maciek Przybyła
http://www.polsl.gliwice.pl/~mathew/






Maciek Przybyła

Posted: 15 Mar 2001 15:24:02



Przepraszam, moja wina: pomyliłem się w zapisie!
Zapraszam do lektury erraty!

--
Pozdrawiam
Maciek Przybyła
http://www.polsl.gliwice.pl/~mathew/






Michal Misiurewicz

Posted: 15 Mar 2001 17:30:06



Niech f: [a, b] - [a, b], oraz |f(x) - f(y)| <= |x - y| wtedy istnieje x
należący do [a, b] taki, że x = f(x). Ponadto x jest granicą następującego
ciągu rekurencyjnego: x(n + 1) = (x(n) + f(x(n))) / 2, przy czym x(0) jest
dowolną liczbą z przedziału [a, b].

Zalozmy, ze f(x(n))=x(n). Poniewaz
|f(x(n+1))-f(x(n))|<=|x(n+1)-x(n)|=|x(n+1)-f(x(n))|, mamy
f(x(n+1))=x(n+1) (radze zrobic rysunek). Podobnie,
jesli f(x(n))<=x(n), to f(x(n+1))<=x(n+1). Ciag x(n) jest
wiec monotoniczny i ograniczony, a wiec zbiezny. Jego
granica jest (z ciaglosci f) punktem stalym.

Pozdrowienia,
Michal

*****************************
Michal Misiurewicz
http://www.math.iupui.edu/~mmisiure/







Pawel F. Gora

Posted: 15 Mar 2001 17:40:23




Niech f: [a, b] - [a, b], oraz |f(x) - f(y)| <= |x - y| wtedy istnieje x
należący do [a, b] taki, że x = f(x). Ponadto x jest granicą następującego
ciągu rekurencyjnego: x(n + 1) = (x(n) + f(x(n))) / 2, przy czym x(0) jest
dowolną liczbą z przedziału [a, b].

Zalozmy, ze f(x(n))=x(n). Poniewaz
|f(x(n+1))-f(x(n))|<=|x(n+1)-x(n)|=|x(n+1)-f(x(n))|, mamy
f(x(n+1))=x(n+1) (radze zrobic rysunek). Podobnie,
jesli f(x(n))<=x(n), to f(x(n+1))<=x(n+1). Ciag x(n) jest
wiec monotoniczny i ograniczony, a wiec zbiezny. Jego
granica jest (z ciaglosci f) punktem stalym.

Niestety, Michale, nie mamy założenia o ciągłości f - gdyby było,
możnaby od razu skorzystać z twierdzenia Brouwera.

Sądzę, że zadanie można spróbować zrobić tak oto:

x(n+1) - x(n) = (x(n) + f(x(n)))/2 - x(n) = (f(x(n)) - x(n))/2

Zatem

|x(n+1) - x(n)| = |f(x(n)) - x(n)|/2

Analogicznie

|x(n+2) - x(n+1)| = |f(x(n+1)) - x(n+1)|/2
= |f(x(n+1)) - f(x(n)) + f(x(n)) - x(n+1)|/2
<= |f(x(n+1)) - f(x(n))|/2 + |f(x(n)) - x(n+1)|/2

Korzystam z tego, że |f(x) - f(y)| <= |x - y|, a w drugim członie
podstawiam f(x(n)) = 2x(n+1) - x(n)
|x(n+2) - x(n+1)|
<= |x(n+1) - x(n)|/2 + |2x(n+1) - x(n) -x(n+1)|/2
= |x(n+1) - x(n)|/2 + |x(n+1) - x(n)|/2 = |x(n+1) - x(n)|

Otrzymałem zatem

|x(n+2) - x(n+1)| <= |x(n+1) - x(n)| (*)

Gdyby nierówność była silna, to gotowe. W przypadku równości
mogą zachodzić dwa przypadki: Po pierwsze, {x(n)} jest ciągiem
stałym, wówczas x(n) = x(0), f jest identycznością i punkt stały ma.
Po drugie {x(n)} nie jest ciągiem stałym, ale (*) zachodzi.
W tej sytuacji albo (i) x(n+1) = x(n) + c, gdzie c ot= 0,
albo (ii) x(n+2) = x(n). W przypadku (i) nie może zachodzić
f:[a,b] - [a,b], a więc (i) jest niemożliwy. Zostaje tylko
rozpatrzyć (ii), ale już nie mam na to czasu. To zresztą jest
przypadek najciekawszy, bo to jest jak ze słynną książką
Borgesa - każda jej kartka dzieli się na dwie kartki i, jak
powiada Borges (w Fikcjach bodajże), musi wobec tego istnieć
niepojęta kartka o jednej tylko stronie. Widać Borges znał
twierdzenie Krasnosielskiego :-)

Dopisane po przeczytaniu przed-wysłaniem: Przypadek (ii)
jest bardziej skomplikowany, może bowiem być tak, że
x(n+1) = x(n) + c, x(n+2) = x(n+1) + c, ..., x(n+k+1) = x(n+k) + c,
x(n+k+2) = x(n+k). Pewnie trzeba pokazać, że jest to sprzeczne z
warunkiem Lipszyca.

Paweł Góra
Institute of Physics, Jagellonian University, Cracow, Poland
A physical entity does not do what it does because it is what it is,
but is what it is because it does what it does.




Pawel F. Gora

Posted: 15 Mar 2001 18:09:49




Dopisane po przeczytaniu przed-wysłaniem: Przypadek (ii)
jest bardziej skomplikowany, może bowiem być tak, że
x(n+1) = x(n) + c, x(n+2) = x(n+1) + c, ..., x(n+k+1) = x(n+k) + c,
x(n+k+2) = x(n+k). Pewnie trzeba pokazać, że jest to sprzeczne z
warunkiem Lipszyca.

Może tak: Jeżeli dla _jakiegoś_ x(n) zachodzi x(n+2) = x(n), to

x(n) = x(n+2) = ((x(n) + f(x(n)))/2 + f((x(n) + f(x(n)))/2))/2

Zatem

3x(n) = f(x(n)) + 2f((x(n) + f(x(n)))/2)

Odejmuję od obu stron 3f(x(n)) i biorę moduł:

3|x(n) - f(x(n))| = 2|f((x(n) + f(x(n)))/2) - f(x(n))|
<= 2|(x(n) + f(x(n)))/2 - f(x(n))| = |x(n) - f(x(n))|

Czyli warunek x(n+2) = x(n) prowadzi do |x(n) - f(x(n))| = 0,
czyli x(n) = f(x(n)), więc f ma punkt stały.

Teraz już chyba jest OK.

Paweł Góra
Institute of Physics, Jagellonian University, Cracow, Poland
A physical entity does not do what it does because it is what it is,
but is what it is because it does what it does.




Michal Misiurewicz

Posted: 15 Mar 2001 20:24:22



Niech f: [a, b] - [a, b], oraz |f(x) - f(y)| <= |x - y| wtedy
istnieje x

[...]
Niestety, Michale, nie mamy założenia o ciągłości f - gdyby było,
możnaby od razu skorzystać z twierdzenia Brouwera.

Funkcja spelnia warunek Lipschitza ze stala 1, wiec
jest ciagla. O ile zrozumialem, to chodzilo o konkretna
metode znalezienia punktu stalego przez iterowanie
pewnej funkcji, a nie o samo istnienie punktu stalego,
ktore jest oczywiscie oczywiste (supremum tych x
dla ktorych f(x)=x; bez powolywania sie na silne
badz co badz twierdzenie Brouwera).

Chyba, ze zalozenia sa inne.

Pozdrowienia,
Michal

*****************************
Michal Misiurewicz
http://www.math.iupui.edu/~mmisiure/







. 1 . 2 . >>
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.347
miniBB.net © 2001-2012 transport vesto ekonomia ultimal knizki
  • Luty przygniata Polskę

  • Antarktyda się cieli
  • Potężna góra lodowa odrywa się od lodowca Pine Island w zachodniej Antarktydzie
  • Życie też jest niezdrowe