| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
| samochody ciężarowe ° Auto giełda ° Sprzedam motocykle ° |
| Matma / Chwala nauce - sromota ciemnocie i nieuctwu |
| << . 1 . 2 . 3 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Bogdan Szenkaryk
|
Posted: 14 Sty 2001 17:03:06 Witam
(Czesc. Po przeczytaniu ponizszego podpowiadam: Daj spokoj z tym "panem". Na grupach jest przyjete "tykanie".) Pozwole sobie sprostowac jeden aspekt. Utozsamia pan logike hipotezy z jej potwierdzalnoscia empiryczna. A przeciez czym innym jest logika sama w sobie, a czym innym empiryzm. Moze taki przyklad: czy wedlug pana matematyka jest dziedzina oparta na logice? No, bo nie jest z zalozenia potwierdzana doswiadczalnie - to przyklad wlasnie takiego "sztucznego swiata", wykreowanego przez logicznych, ale nieraz oderwanych od rzeczywistosci tworcow. Logika jest nierozerwalnie zwiazana z doswiadczaniem i doswiadczeniami. Nie moze byc inaczej, poniewaz pochodzi ona od zdolnosci poznawania swiata za pomoca organow zmyslowych. Nie bede Ci szczegolowo wywodzil, ze tak istotnie jest, bo bylby to wywod dosc dlugi i nudny, a i tak nie ma pewnosci, czy bys go zrozumial i zechcialbys sie z nim zgodzic. Jesli rzeczywiscie Cie to interesuje, sam powinienes sie nad tym zastanowic. Pomysl o tym, czy mogloby powstac logiczne myslenie, gdyby nie istnialy organy zmyslowe. Pomysl o trudnosciach, jakie powstaja, gdy trzeba wszystkiego (a wiec takze i myslenia) uczyc dzieci, ktore maja uposledzienia wzroku i sluchu. Jesli nad tym dobrze sie zastanowisz, dojdziesz do wniosku, ze matematyka jest nauka logiczna i jest taka wlasnie z tego wzgledu, ze jej podlozem sa fakty doswiadczalne. Z nia jest podobna sprawa jak z bajkami, ktore rowniez sa logiczne. Ale ich logicznosc jest ograniczona w takim sensie, ze w ktoryms miejscu sa "poza doswiadczeniem", bo (niby)logicznie mowia o rzeczach, ktore nie maja zwiazku z doswiadczeniem, bo nie istnieja. Uwazasz, ze logika jest czyms innym niz empiryzm, a zwroc uwage na zachowanie sie dopiero co urodzonych zwierzat: zrebiat, kurczat itd. Jesli widziales kiedys zrebaka czy kurczaka, to czy zauwazyles, zeby on uparcie tlukl glowa w sciane i probowal przez nia przejsc. Nie, z pewnoscia czego takiego nie widziales (chyba, ze byl to jakis "zwariowany" zrebak badz kurczak"), bo one po krotkiej nauce juz postepuja logicznie. Po prostu, w zyciu kieruja sie najprostszymi zasadami logicznymi, choc nikt ich tego nie uczy. Pozdrawiam Adam Wszystkiego dobrego. Pinopa PS Gdy nie zagladacie na pl.sci.filozofia, tracicie wiele informacji. |
| Bogdan Szenkaryk
|
Posted: 14 Sty 2001 17:03:19 Witam nieukow, ktorzy poszukuja prawdy! (...b.dlugi post) Niektore osoby, szczegolnie Ci, do ktorych kierujesz tego posta, moga sie obrazic za taki badz inny, ale atak na ich poglady, ergo na nich samych. Twoja afirmacja logicznego myslenia i dowodzenia wszystkiego logika wkracza w dyskryminowanie myslacych inaczej. Czyzbys uwazal sie za swego rodzaju wyrocznie? Jakie znowu dyskryminowanie? Czy mam rozumiec, ze przesladowania, torturowanie i palenie na stosach inaczej myslacych w ubieglych wiekach to nie bylo dyskryminowanie, a dopiero ja, piszac o ciemnocie i nieuctwu, dyskryminuje tych "ciemnych nieukow"? Nie ma tutaj o co sie obrazac. Rzecz sprowadza sie bowiem do utozsamiania sie. Kieruje post do "nieukow, ktorzy poszukuja prawdy", wiec ci, co nie uwazaja sie za takich, nie obraza sie, bo przeciez nie ich mam na mysli. Z kolei ci, co utozsamia sie z "nieukami, ktorzy poszukuja prawdy", jesli maja ociupinke oleju w glowie, rowniez sie nie obraza, bo przeciez sami przyznaja, ze takimi istotnie sa. Osly czy konie nie obrazaja sie z tego powodu, ze ich nazywaja oslami czy konmi, a ja nie uwazam "nieukow, ktorzy poszukuja prawdy" za niej rozsadnych od oslow badz koni. Inna sprawa, ze (przynajmniej dla mnie) filozofia zajmuje sie snuciem rozwazan na tematy (glownie) abstrakcyjne, czyli takie, ktore sie nie poddaja (zbytnio) doswiadczeniom. Sam powinienes najlepiej wiedziec, ze o wiarygodnosci doswiadczenia swiadczy jedynie jego powtarzalnosc. A ciezko o powtarzalnosc w obszarze pojec abstrakcyjnych czy chociaz graniczacych z abstrakcja. Powtarzalnosc pogladow i idei (czyt. zaistnienie dokladnie(!) takiej samej w roznych warunkach=umyslach) jest niemozliwa do osiagniecia w kazdej wiekszej grupie ludzi. Czy dla Ciebie doswiadczanie w kazdej chwili zaleznosci skutkow od przyczyn, ktore zachodzi doslownie w kazdym doswiadczeniu, nie jest powtarzalne? Pytam o to, bo przeciez nie pisalem w poscie o abstrakcjach, ale o tej wlasnie zaleznosci i jej powszechnym wystepowaniu (i powszechnym ignorowaniu w mysleniu). Pozdrawiam Devean P.S. dlugie posty oznacza sie odpowiednio w naglowku. Rzeczywiscie, przeoczylem to. Ale wydaje mi sie, ze jestem tu juz na tyle znany, ze moje posty czytaja tylko ci, co chca czytac. Z pozostalych moglbym przeprosic tylko "nowych", ze ich narazilem na koszty. Kto czuje sie stratny, niech da znac, to go przeprosze. :-) A moze wcale nie przeprosze, bo jesli sie nie myle, przy odbiorze postow z grup, bez ich wczesniejszego otwierania, pod danym tytulem jest informacja o wielkosci postu. -- mount: /dev/brain0 not cleanly unmounted - check forced "Nie ma innej drogi procz tej, ktora wskazuje mi serce" Wszystkiego dobrego. Pinopa PS Gdy nie zagladacie na pl.sci.filozofia, tracicie wiele informacji. |
| Bogdan Szenkaryk
|
Posted: 14 Sty 2001 17:03:36 Witam
Po pierwsze chcialbym zaznaczyc, ze post odsylam tylko na pl.sci.fizyka bo nie zwyklem zagladac na pozostale grupy na jakich zapodales ten watek. No i masz pecha: zapomniales skasowac adresy pozostalych grup. :-) Widze, ze caly Twoj dlugiiiiii wywod jest pochwala logiki i zganieniem ludzi niemyslacych. Ale chyba zapomniales o jednej bardzo waznej sprawie. LUDZIE z natury sa NIELOGICZNI. Jest bardzoz wiele zachowan poszczegolnych osobnikow jak i wiekszych grup bardzo malo majacych wspolnego z logika i nie musze wymieniac bo kazdy sam sobie moze podac bardzo wiele przykladow. Po prostu logika nigdy nie byla motorem dzialan ludzkosci. Owszem sa jednostki zajmujace sie nauka zwana logika. Jednak uwazam, ze mimo wielu praktycznych zastosowan to jest to tylko i wylacznie teoria. Sam przyznam sie, ze jestem osobnikiem nielogicznym, niedouczonym, popelniajacym bledy i moze nawet ciemnym. Ale czy to znaczy, ze jestem osobnikiem gorszym? Pinopa - pozwol ludzom byc takim jakimi sa, nie zmienisz nic a Twoje posty sa tak oderwane od rzeczywistosci, ze zadaje sobie pytanie czy nie jestes aby botem, sztucznie stworzonym bytem zamieszkujacym jakis uklad scalony. Absolutnie nie masz racji. Czlowiek jest istota niezwykle logiczna. Ba, nie tylko czlowiek, ale wszystkie organizmy zywe postepuja logicznie. Pozorna nielogicznosc wynika z niekonsekwentnego myslenia, a bardziej konkretnie, wynika z nieumiejetnosci trzymania sie przez dlugi czas jednego logicznego watku, aby go doprowadzic do jakiegos sensownego zakonczenia, wynika z tworzenia wielu watkow ze soba nie zwiazanych i z przeskakiwania myslami z jednego watku na drugi, co jest powodem powstawania chaosu w mysleniu. A co do [B|b]oga to moze powiem parafrazujac regulke prawa powiedziec: puki nie udowodni sie, ze {B|b]og nie istnieje on istnieje. Pinopa pozwol ludzom wierzyc w gusla i guselka. ;) Pozwalam kazdemu wierzyc w co chce, bo mnie guzic obchodzi, kto sobie jakiego obiera idola. Wskazuje tylko, ze kto faktycznie logicznie pomysli, ten nie ujrzy zadnego stworcy wszechswiata, ale wieczny wszechswiat. I to wynika logicznie na podstawie faktow doswiadczalnych. Czyli logicznie wynika, ze bog lub Bog jest nieuzasadnionym wytworem umyslu czlowieka. Tu nie ma wiecej czego dowodzic. ciemny i nielogiczny pozdrawia wszystkich logicznych i jasno myslacych (no tych nielogicznych tez) ;))) Grzesiek Wszystkiego dobrego. Pinopa PS Gdy nie zagladacie na pl.sci.filozofia, tracicie wiele informacji. |
| Jakub Radzimiński
|
Posted: 14 Sty 2001 18:36:30 Jakie znowu dyskryminowanie? Czy mam rozumiec, ze przesladowania,
torturowanie i palenie na stosach inaczej myslacych w ubieglych wiekach to nie bylo dyskryminowanie, a dopiero ja, piszac o ciemnocie i nieuctwu, dyskryminuje tych "ciemnych nieukow"? Twje porownania sa calkowicie nie na miejscu. Czy dla Ciebie doswiadczanie w kazdej chwili zaleznosci skutkow od przyczyn,
ktore zachodzi doslownie w kazdym doswiadczeniu, nie jest powtarzalne? Pytam o to, bo przeciez nie pisalem w poscie o abstrakcjach, ale o tej wlasnie zaleznosci i jej powszechnym wystepowaniu (i powszechnym ignorowaniu w mysleniu). W przypadku doznan i uczuc praktycznie NIGDY nie mamy do czynienia z identycznymi skutkami i przyczynami za kazdym razem. A nawet drobne roznice czynia z doswiadczenia nowe doswiadczenie. P.S. dlugie posty oznacza sie odpowiednio w naglowku.
Rzeczywiscie, przeoczylem to. Ale wydaje mi sie, ze jestem tu juz na tyle znany, ze moje posty czytaja tylko ci, co chca czytac. Z pozostalych moglbym przeprosic tylko "nowych", ze ich narazilem na koszty. Kto czuje sie stratny, niech da znac, to go przeprosze. :-) A moze wcale nie przeprosze, bo jesli sie nie myle, przy odbiorze postow z grup, bez ich wczesniejszego otwierania, pod danym tytulem jest informacja o wielkosci postu. Z pewnoscia nie we wszystkich klientach. Znam trzy, i zaden tego nie robi. Devean |
| Maciek Woźniak
|
Posted: 15 Sty 2001 07:57:12 grup A czego ucza nas fakty doswiadczalne? Nasze "najprostsze doswiadczenia"
ucza nas, ze wszelkie wydarzenia, ktore akurat maja miejsce w chwili obecnej, sa calkowicie uwarunkowane tym, co istnialo (w zdarzeniach) przed chwila. A bardziej skomplikowane doświadczenia (fizyka kwantowa) uczą nas, że zdanie powyższe jest mocno niepewne. Chwała nauce! Chwała logice! Sromota nadużywaniu logiki w celu wyciągnięcia pochopnych wniosków! Howgh! |
| Marek Szyjewski
|
Posted: 16 Sty 2001 13:28:09 On Fri, 12 Jan 2001 17:24:40 +0100, "Jakub Wroblewski" Witam,
Pozwole sobie sprostowac jeden aspekt. Utozsamia pan logike hipotezy z jej
potwierdzalnoscia empiryczna. A przeciez czym innym jest logika sama w sobie, a czym innym empiryzm. Prozny trud. Jakies pol roku temu probowalem przekonac Pinope, ze "X jest logiczne" to nie to samo, co "X jest prawdziwe". Stanelo na tym, ze Pinopa zgodzil sie, ze uzywa slowa "logika" niedokladnie zgodnie z przeznaczeniem, ale uwaza, ze tak wlasnie powinno sie slowa "logika" uzywac. Na moja sugestie, by zaznaczal, ze chodzi o "logike w sensie Pinopy" - odpowiedzial pozytywnie, ale widac juz o tym zapomnial. Pozdrawiam braci i siostry w nieuctwie, Jakub Wroblewski To nie wiedziales, ze pinopa z logika nie ma nic wspolnego? Z powazaniem Marek Szyjewski My, samotnicy, powinnismy trzymac sie razem! |
| torquey
|
Posted: 16 Sty 2001 19:43:30 A co do [B|b]oga to moze powiem parafrazujac regulke prawa powiedziec: puki nie udowodni sie, ze {B|b]og nie istnieje on istnieje. Pinopa pozwol
ludzom wierzyc w gusla i guselka. ;)
Pozwalam kazdemu wierzyc w co chce, bo mnie guzic obchodzi, kto sobie jakiego obiera idola. Wskazuje tylko, ze kto faktycznie logicznie pomysli, ten nie
ujrzy zadnego stworcy wszechswiata, ale wieczny wszechswiat. I to wynika
logicznie na podstawie faktow doswiadczalnych. Czyli logicznie wynika, ze bog lub Bog
jest nieuzasadnionym wytworem umyslu czlowieka. Tu nie ma wiecej czego
dowodzic. O Wielki Logiczny, a co z tymi "glupcami", ktorzy tworzyli tak przez Ciebie uwielbiana logike, a ktorzy byli ludzmi gleboko wierzacymi? Co z najwybitniejszymi matematykami, fizykami, astronomami.......? Jak mogles uczyc sie od nich logiki, od takich nieukow, ktorzy dopiero od Ciebie uslyszeli jak bladzili. No tak, zapomnialem, bog lub Bog jest "nieuzasadnionym" wytworem umyslu... to zdanie jest rewelacyjne, lecz chyba tylko dlatego, ze bezsensowne. Czy zapomniales o rownie nieuzasadnionych rzeczach w nauce, ktore nastepnie staly sie zasadami (moze do czasu - bo czyz indukcja nie jest nieuprawniona?). Czy tak chwalone przez Ciebie doswiadczenie (przeze mnie rowniez!) nie uzasadnia tez tylko na chwile? A czy relacja b/Bog - doswiadczenie jest az tak nieuzasadnione? Czyz smierc nie jest doswiadczeniem, i to weryfikujacym ostatecznie teze teologiczna? Ostatecznie! A nie tak jak w nauce tylko "do czasu"- do czasu jej falsyfikacji. A moze Twoja logika to kazda dostepna logika? Ale czyz to nie samosprzecznosc a sobie przeczyc to przecie niegrzecznosc.... Wszystkiego dobrego. Pinopa
Pozdrawiam T. |
| << . 1 . 2 . 3 . >> |