matematyka
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
samochody ciężarowe ° Auto giełda ° Sprzedam motocykle °

Chwala nauce - sromota ciemnocie i nieuctwu

Matma / Chwala nauce - sromota ciemnocie i nieuctwu
. 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
Bogdan Szenkaryk

Posted: 12 Sty 2001 06:33:05



Witam nieukow, ktorzy poszukuja prawdy!

Otatnio na pl.sci.filozofia rozgorzala dyskusja o prawdzie, gdzie
objawilo sie "silne" nieuctwo, ktoremu ani jeden glos nie wazyl sie
przeciwstawic (a moze on byl, ale ja go nie zauwazylem, wiec poprawcie
mnie, jesli sie myle). Z "prawdy" dyskusja zeszla na boga, pisanego z
malej i duzej litery, i tu nieuctwo dalej dawalo o sobie znac pelnym
glosem.

Z ciemnota dyskutowac nie mozna, bo czlowiekowi, ktoremu nie chce sie
logicznie myslec, niczego logicznie wyjasnic sie nie da. Dlatego nie
zamierzam wcale dyskutowac z ciemnota, a tylko na nia wskazuje.

Nieuki, do ktorych kieruje te slowa, nie powinni sie obrazac o wlasne
nieuctwo, tylko wziac je sobie do serca i zaczac sie zastanawiac, co to
znaczy: logicznie myslec. Logicznie znaczy przede wszystkim zgodnie z
faktami doswiadczalnymi. Uzywajac slowa "logicznie", mam na mysli
logicznosc zwiazana z poznawaniem swiata, z poznawaniem znajdujacych sie
w nim rzeczy i zjawisk, a nie snucie watkow logicznych na bazie
niedorzecznych zalozen, majac nadzieje, ze cos logicznego z tego
wyniknie. Zakonotujcie to sobie na wolowej skorze, ze z niedorzecznych,
czyli nie zgodnych z faktami doswiadczalnymi zalozen nic sensownego
wyniknac nie moze. Moze sie wydawac, ze oparte na niedorzecznosciach
wnioski sa(!) logiczne(!) i wielu ludzi czesto te wnioski za takie
bierze. Nawet poznawanie Boga nie odbywa sie u nich bez "logiki". Ale
owo "wydawanie sie" swiadczy tylko o jednym - o nieswiadomym pragnieniu
i dazeniu do uczynienia swojej wiedzy, takze wiedzy religijnej, aby byla
ona logiczna bez jakichkolwiek zastrzezen, czyli sprawdzalna za pomoca
faktow doswiadczalnych.

A czego ucza nas fakty doswiadczalne? Nasze "najprostsze doswiadczenia"
ucza nas, ze wszelkie wydarzenia, ktore akurat maja miejsce w chwili
obecnej, sa calkowicie uwarunkowane tym, co istnialo (w zdarzeniach)
przed chwila. To, co zdarzy sie za chwile, jest calkowicie uwarunkowane
tym, co akurat dzieje sie w chwili obecnej. Doswiadczenie uczy nas, ze
tak dzieje sie nieustannie - z tego co bylo, wynika to, co jest, a z
tego co jest, wyniknie to, co bedzie. Ta odwieczna prawda jest dostepna
dla wszystkich, nawet dla ludzi nie ksztalconych w szkolach, ktorzy moga
byc ociezali w mysleniu, ale potrafia kojarzyc fakty.

Ale niektorzy mowia: popatrzcie na zegarek, jaki zlozony jest jego
mechanizm. Czy taki zegarek moglby powstac bez udzialu czlowieka?
Niewatpliwie, nie - taki zegarek bez udzialu czlowieka nie moglby
powstac. A teraz popatrzcie na ten swiat, ktory jest nieporownywalnie
bardziej zlozony od zegarka i zadajcie sobie pytanie: Czy moglby on
powstac "samoczynnie" bez ingerencji swego Stworcy? I od razu sobie i
tym, co chca ich sluchac odpowiadaja: Nie, ten swiat musi miec i ma
swojego Stworce, podobnie jak zegarek ma swojego stworce.

"Logicy", ktorzy zadaja pytania jak powyzej i (odpowiadajac na nie)
dochodza do "logicznego" wniosku o istnieniu Stworcy, nie biora pod
uwage podstawowej rzeczy, a mianowicie, ze czlowiek jest elementem tego
swiata, podobnie jak zegarki, stoly, domy, slonie, drzewa, kamienie,
chmury, atomy itd. i ze wszystko rozwija sie droga ewolucji. Stworzenie
zegarka przez czlowieka w "ewolucyjnym planie" nie bylo czyms bardziej
nadzwyczajnym od wykarczowania drzewa przez silny wiatr. Rozwijajacy sie
czlowiek i rozwijajacy sie wiatr na pewnym etapie ewolucyjnego rozwoju
sa po prostu zdolne do czynienia takich rzeczy - do zbudowania zlozonego
zegarka i do wyrwania z ziemi duzego drzewa.

Oczywiscie, ci "logicy" nie tylko nie biora pod uwage ewolucyjnego
charakteru rozwoju wszelkich zdarzen, zjawisk, rzeczy, istot zywych,
planet, ukladow slonecznych itd., ale nie biora takze pod uwage takiego
wlasnie charakteru rozwoju calego wszechswiata. A co oznacza ewolucyjny
rozwoj? Czy oznacza powstanie "czegos z niczego"? Nie! Ewolucyjny rozwoj
oznacza powstanie czegos nowego - nowego ukladu strukturalnego, nowego
zjawiska, nowego zdarzenia, nowej rzeczy itd. - z czegos, co istnialo
wczesniej. A wiec "nowy" wszechswiat w kazdej chwili powstaje na bazie
"starego" wszechswiata i jakikolwiek stworca, a tym bardziej osobowy,
dla wyjasnienia istnienia wszechswiata, Ziemi, czlowieka itd. jest
calkowicie zbedny.

Stworca wszechswiata, jego cechy i dzialalnosc, to wymysl czlowieka -
podobnie jak kazda inna hipoteza fizyczna dotyczaca powstania
wszechswiata. Tylko ze ten wymysl jest bez sensu, bo nie ma logicznego
zwiazku z faktami doswiadczalnymi. Zreszta takie jest jego "zalozenie",
ze sensu on wcale miec nie musi - z takim "zalozeniem" ten wymysl jest
przekazywany z pokolenia na pokolenie. Skoro jednak tak wlasnie jest, to
jego admiratorzy myslec w pelni logicznie nie musza i nie mysla.

Na grypy dyskusyjne pl.sci... zagladaja ludzie z ambicjami, ktorzy albo
juz uwazaja sie za wyksztalconych, albo ksztalcacy sie i za
wyksztalconych pragnacy uchodzic w przyszlosci. A ja powiadam, ze
zagladaja tu zazwyczaj ludzie ciemni, zabobonni, wodzeni (bezposrednio
badz posrednio) za nos przez kler roznych wyznan, ktorzy nie potrafia
"do konca" logicznie myslec - takie zdanie mam czytajac wlasnie posty na
pl.sci.filozofia.

To nic, ze nie wspominam tu o dyskutantach z innych grup pl.sci... Bywam
na tych grupach i czytam, wiec znam panujacy tam "system logicznego
myslenia" - w wiekszosci przypadkow jest ten sam - naczelna dewiza
systemu myslenia tych ludzi brzmi: "Bogu swieczka i diablu ogarek". Ma
sie rozumiec, ze ten "ogarek" przeznaczony jest dla nauki, a cala
"swieczke" to oni maja dla wlasnej ciemnoty.

Piszac o dyskutantach z innych grup pl.sci... mam na mysli przede
wszystkim ...fizyke i ...matematyke, bo tam wlasnie (podobnie jak na
...filozofii) powinno sie "przodowac" w logicznym mysleniu... a daleko
im do tego "przodowania"... oj, jak daleko. A moze wcale nie jest tak
daleko, a tylko tak mi sie zdaje. Przeciez wystarczy, ze w mysleniu
zaczna sie opierac na faktach doswiadczalnych, a nie na niedorzecznych
zalozeniach ("poboznych zyczeniach"), a wowczas ich "system myslenia"
zmieni sie diametralnie.

Wszystkiego dobrego. Pinopa


PS1 Ewentualne posty w sprawie j.w. prosze kierowac na pl.sci.filozofia
i tam prosze spodziewac sie moich (ewentualnych) odpowiedzi.
PS2 Ten artykul kieruje takze na grupy pl.sci.psychologia i
pl.soc.religia - tam tez jest sporo poszukujacych, ktorzy moga byc
spragnieni logicznej dyskusji. Zabierzcie glos w watku na
pl.sci.filozofia.
PS3 Nie rezygnujcie z samodzielnego myslenia. Zajrzyjcie na "strone
pinopy": http://yoda.legnica.tpsa.pl/~pinopa .
Znajdziecie tam "podstawowe przyczyny" dla istnienia i funkcjonowania
wszechswiata, logicznie zwiazane z faktami doswiadczalnymi. Tych, ktorzy
...matematyki), zapraszam do opracowania symulatora procesow z
fundamentalnymi czastkami materii i tworzenia z nich mniej i bardziej
zlozonych struktur materialnych. Na "stronie" znajdziecie dzialajacy
symulator, ale nie jest on jeszcze dopracowany; brakuje mu wielu
mozliwosci, ktore moglby miec.





gress

Posted: 12 Sty 2001 14:19:11



Witam

Po pierwsze chcialbym zaznaczyc, ze post odsylam tylko na pl.sci.fizyka bo
nie zwyklem zagladac na pozostale grupy na jakich zapodales ten watek.

Widze, ze caly Twoj dlugiiiiii wywod jest pochwala logiki i zganieniem ludzi
niemyslacych. Ale chyba zapomniales o jednej bardzo waznej sprawie. LUDZIE z
natury sa NIELOGICZNI. Jest bardzoz wiele zachowan poszczegolnych osobnikow
jak i wiekszych grup bardzo malo majacych wspolnego z logika i nie musze
wymieniac bo kazdy sam sobie moze podac bardzo wiele przykladow. Po prostu
logika nigdy nie byla motorem dzialan ludzkosci. Owszem sa jednostki
zajmujace sie nauka zwana logika. Jednak uwazam, ze mimo wielu praktycznych
zastosowan to jest to tylko i wylacznie teoria.
Sam przyznam sie, ze jestem osobnikiem nielogicznym, niedouczonym,
popelniajacym bledy i moze nawet ciemnym. Ale czy to znaczy, ze jestem
osobnikiem gorszym? Pinopa - pozwol ludzom byc takim jakimi sa, nie zmienisz
nic a Twoje posty sa tak oderwane od rzeczywistosci, ze zadaje sobie pytanie
czy nie jestes aby botem, sztucznie stworzonym bytem zamieszkujacym jakis
uklad scalony.
A co do [B|b]oga to moze powiem parafrazujac regulke prawa powiedziec: puki
nie udowodni sie, ze {B|b]og nie istnieje on istnieje. Pinopa pozwol ludzom
wierzyc w gusla i guselka. ;)

ciemny i nielogiczny pozdrawia wszystkich logicznych i jasno myslacych (no
tych nielogicznych tez) ;)))
Grzesiek






Jakub Radzimiński

Posted: 12 Sty 2001 15:16:52



Witam nieukow, ktorzy poszukuja prawdy!
(...b.dlugi post)


Niektore osoby, szczegolnie Ci, do ktorych kierujesz tego posta, moga
sie obrazic za taki badz inny, ale atak na ich poglady, ergo na nich
samych. Twoja afirmacja logicznego myslenia i dowodzenia wszystkiego
logika wkracza w dyskryminowanie myslacych inaczej. Czyzbys uwazal sie
za swego rodzaju wyrocznie?

Inna sprawa, ze (przynajmniej dla mnie) filozofia zajmuje sie snuciem
rozwazan na tematy (glownie) abstrakcyjne, czyli takie, ktore sie nie
poddaja (zbytnio) doswiadczeniom. Sam powinienes najlepiej wiedziec, ze
o wiarygodnosci doswiadczenia swiadczy jedynie jego powtarzalnosc. A
ciezko o powtarzalnosc w obszarze pojec abstrakcyjnych czy chociaz
graniczacych z abstrakcja. Powtarzalnosc pogladow i idei (czyt.
zaistnienie dokladnie(!) takiej samej w roznych warunkach=umyslach) jest
niemozliwa do osiagniecia w kazdej wiekszej grupie ludzi.

Pozdrawiam
Devean
P.S. dlugie posty oznacza sie odpowiednio w naglowku.



AP

Posted: 12 Sty 2001 15:26:23



Witam

Pozwole sobie sprostowac jeden aspekt. Utozsamia pan logike hipotezy z jej
potwierdzalnoscia empiryczna. A przeciez czym innym jest logika sama w
sobie, a czym innym empiryzm. Moze taki przyklad: czy wedlug pana matematyka
jest dziedzina oparta na logice? No, bo nie jest z zalozenia potwierdzana
doswiadczalnie - to przyklad wlasnie takiego "sztucznego swiata",
wykreowanego przez logicznych, ale nieraz oderwanych od rzeczywistosci
tworcow.

Pozdrawiam
Adam






Jakub Wroblewski

Posted: 12 Sty 2001 16:24:40



Witam,

Pozwole sobie sprostowac jeden aspekt. Utozsamia pan logike hipotezy z jej
potwierdzalnoscia empiryczna. A przeciez czym innym jest logika sama w
sobie, a czym innym empiryzm.

Prozny trud. Jakies pol roku temu probowalem przekonac Pinope, ze "X jest
logiczne" to nie to samo, co "X jest prawdziwe". Stanelo na tym, ze Pinopa
zgodzil sie, ze uzywa slowa "logika" niedokladnie zgodnie z przeznaczeniem,
ale uwaza, ze tak wlasnie powinno sie slowa "logika" uzywac.
Na moja sugestie, by zaznaczal, ze chodzi o "logike w sensie Pinopy" -
odpowiedzial pozytywnie, ale widac juz o tym zapomnial.

Pozdrawiam braci i siostry w nieuctwie,
Jakub Wroblewski






yayo

Posted: 12 Sty 2001 18:49:02




Otatnio na pl.sci.filozofia rozgorzala dyskusja o prawdzie, gdzie
objawilo sie "silne" nieuctwo, ktoremu ani jeden glos nie wazyl sie

I tamże powinna pozostać, jak sądzę.

"starego" wszechswiata i jakikolwiek stworca, a tym bardziej osobowy,
dla wyjasnienia istnienia wszechswiata, Ziemi, czlowieka itd. jest
calkowicie zbedny.

Kamień z serca. Teraz proponuję zająć się liczbą diabłów na
czubku szpilki. Ilu by ich tam się zmieściło gdyby diabli istnieli ?

przekazywany z pokolenia na pokolenie. Skoro jednak tak wlasnie jest, to
jego admiratorzy myslec w pelni logicznie nie musza i nie mysla.

Świat się kończy! Oto jeden z największych speców od logiki
intuicyjnej nawołuje do odrzucenia fundamentalnej zasady
mówiącej: rzeczy swą przyczynę mają. Świat się kończy.

zagladaja tu zazwyczaj ludzie ciemni, zabobonni, wodzeni (bezposrednio
badz posrednio) za nos przez kler roznych wyznan, ktorzy nie potrafia
"do konca" logicznie myslec - takie zdanie mam czytajac wlasnie posty na
pl.sci.filozofia.

<podziw i zadrość O kurde...</podziw i zazdrość

To nic, ze nie wspominam tu o dyskutantach z innych grup pl.sci... Bywam

Myślę, że odetchnęli z ulgą, tym razem im się udało.

"swieczke" to oni maja dla wlasnej ciemnoty.

Strach pomyśleć co by było gdybyś jednak zdecydował się
o nich wspomnieć.

yayo

ps.
FUT




Filip

Posted: 12 Sty 2001 22:38:08



A ja sie po trochu zgadzam. Faktem jest ze filozofia zabrnela w slepy zaulek
pseudoteorii i labirynt powiklanych modeli swiata z ktorych coraz to
nastepny jest bardziej absurdalny od poprzedniego. Nie mowie tu, ze
filozofia pozinna trzymac sie golych faktow i doswiadczen. To zaprzecza idei
filozofii. Ale fundametem dla filozofi moze byc tylko swiat taki jakim jest,
dopiero znajac go mozna pozwolic sobie na puszczenie wodzy fantazji w
filozoficzne domysly. Dlatego uwazam ze przyszli filozofowie bardziej niz
czytac wypociny swoich poprzednikow (nierzadko nie warte wiecej niz rolka
papieru toaletowego), powinni przejsc gruntowny i scisly kurs : MATEMATYKI
(LOGIKI) I FIZYKI (TEGO CO WIEMY O SWIECIE). Gdy juz to wszystko beda
wiedzieli, stana sie odporni na nielogiczne a czasem nawet absurdalne
rozumowanie. Czytajac niejednego filozofa mozna znajac dobrze logike latwo
zdemaskowac go jako kompletnego idiote, zas ci biedni studenci filozofii
(majacy jakies zupelnie absurdalne zajecia z logiki) beda przez cale zycie
uwazac takiego za proroka...

Wniosek prosty: Gdy chcemy uprawiac filozofie powinnismy znac swiat, a nie
wiedziec dokladnie kto w ktorym wieku co o nim myslal (ta wiedza jest
niebedna bo pozwala uniknac powielania tych samych wniskow, ale raczej
drugorzedna). Zeby znac swiat musimy wiedziec co na jego temat wie nauka to
jest fizyka i matematyka. Powinnismy znac logike jako przyklad spojnego i
niesprzecznego systemu wnioskowania. Powinnismy umiec myslec abstrakcyjnie,
aby nie ograniczac sie tylko tym co widzimy (tu znowu z pomoca przychodzi
matematyka, prezentujac caly wachlaz abstrakcyjnych tworow o ktorych
wiekszosci studentom filozofii sie nie snilo...). Musimy koniecznie trzymac
sie minimalnych zalozen i tworzyc niesprzeczne uklady aksomatow. Itd...

Tak wiec aby zostac filozofem trzeba najpierw zostac matematykiem !!!

Juz widze oburzenie niezerowej grupy lekko przyciemnych dyletantow z
pl.sci.filozofia ...

Stare przyslowie mowi ze:

Fizycy potrzebuja olbrzymiej ilosci szmalu na eksperymenty...
Matematycy tylko troche - na papier i kosz na smieci...
Filozofowie nawet kosza na smieci nie potrzebuja...

Pozdrawiam

Fil






. 1 . 2 . 3 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.641
miniBB.net © 2001-2008 op19 transport ekonomia
  • Akupunktura, czyli żadne czary-mary
  • To jedna z niewielu metod medycyny niekonwencjonalnej, która została uznana przez jej klasyczną siostrę. Choć nie do końca wiadomo na czym polega jej działanie, grunt, że w leczeniu bólu naprawdę jest skuteczna.
  • Przełomowy zabieg - Claudia oddycha oskrzelami wyhodowanymi w laboratorium

  • Potwierdzone: oto szczątki Mikołaja Kopernika
  • Szwedzcy naukowcy potwierdzają - szczątki znalezione we Fromborku pod koniec 2005 roku należą do Mikołaja Kopernika. W tej historii jest jeden dobry pomysł, włosy Kopernika i stara książka