matematyka
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
samochody ciężarowe ° Auto giełda ° Sprzedam motocykle °

Koniec wieku ------------------ wie lkie dzięki za udział

Matma / Koniec wieku ------------------ wie lkie dzięki za udział
Autor Wiadomość
Przemyslaw Kwiatkowski

Posted: 2 Sty 2001 18:50:26



Hej Jaroslaw!

Odpowiedź na list z dnia Tuesday, January 02, 2001, 4:36:20 PM:

Hmmmmmmm
obawiam sie ze chyba dalej sie nie rozumiemy.
weżmy pod uwagę zjawiska z najbliższego otoczenia np. podział centrymetrowej
liniki
pozycja z liczbą zero wcale nie określa zerowy odcinek długości, natomiast
stanowi ona
początek pierwszego centymetra, który z koleji kończy się na pozycji z nr
jeden ...

jakakolwiek próba pomiaru odległości począwszy od pozycji z liczbą jeden da
nam wynik błędny
i mam nadzieje ze co do tego jestesmy zgodni :-)

Owszem.

Podobnych przykładów można naliczyć całą mnóstwo z których wynika iż
momentem startu czegokolwiek
jest zero chodziażby odmierzanie czasu na stoperze.

No więc właśnie momentem startu naszej ery był punkt w czasie: godzina
0:00, dzień nr 1, miesiąc nr 1 (styczeń), rok nr 1.

chciałbym poraz setny podkreślić iż:
A) zgadzam sie z powszechną opinią iż roku zerowego NIEMA, NIEBYŁO, I
NIEBĘDZIE

Cieszę się. :-)

B) Natomiast uważam iż we wszystkich przypadkach jakiegokolwiek odliczania :
pierwszy rok jest pomiędz 0000 a 0001, drugi pomiędzy 0001 a 0002 itd...

Co to znaczy, że rok jest pomiędzy 0001 a 0002? Numery lat to nie są
konkretne punkty w czasie, tylko ciągłe przedziały czasu. Nie możemy
powiedzieć coś jest między nimi. Tzn. oczywiście pomiędzy rokiem 1 a
rokiem 3 jest jesz rok nr 2, ale pomiędzy 1 i 2 nie ma już nic.

Pierwszy rok nie był pomiędzy żadnym rokiem 0001 a 0002 (cokolwiek to
znaczy, bo ja nie rozumiem...), tylko był pomiędzy 1.01.0001/0:00 a
31.01.0001/24:00 (albo 31.01.0001/23:59:59.99999... - a to już bez
znaczenia). Innymi słowy zaczął się pierwszego stycznia pierwszego
roku o godzinie 0:00, a skończył się trzydziestego pierwszego grudnia
pierwszego roku o godzinie 24:00 (albo o 23:59:59.9999....). Pomiędzy
tymi datami rok ten po prostu trwał, a jego numer był stały.

w
przypadku lat
pierwszy centymetr pomiędz 0cm a 1cm ,

W przypadku lat pierwszy rok był pomiędzy styczniem a grudniem
(włącznie) pierwszego roku.

drugi cm pomiędzy 1cm a 2cm itd... w przypadku pom. długości
itd itp

Drugi rok pomiędzy styczniem a grudniem drugiego roku.
Trzeci rok pomiędzy styczniem a grudniem trzeciego roku.
...
Dwutysięczny rok pomiędzy styczniem a grudniem dwutysięcznego roku.
...

Jeżenie żadnych zmian by nie wprowadzono, to faktycznie nic by się nie
zmieniło, ale jeżeli chiałbyś jednak te zmiany wprowadzić, to
zapewniam Cię, że zmieniłoby się bardzo dużo.
proszę o przykład


Przykłady przecież były niżej.

o ile mi wiadamo zmiana kalendarza i sposób odliczania czasu zostało
ustanowione w czasach
w których uważano ze ziemia jest płaska i ze jest w centrum wszechświata
tym bardziej uważam, ze niestanowiłoby to większego problemu, zwłaszcza ze
jedyną zmianą jaka by
musiała nastąpić jest uświadomienie sobie ze w 1999 ROZPOCZĄ się
dwutysięczny rok n.e.

Otóż ja cały czas nie rozumiem co to znaczy, że rok dwutysięczny
rozpoczyna się w roku 1999. I kiedy konkretnie? Czy dwutysięczny rok
w/g ciebie rozpoczął się 01.01.1999, czy też 31.12.1999? A może
jeszcze kiedy indziej? W marcu? W lipcu?

"Dostosowanie kalendarza do roku 2000" jest mniej więcej równoznaczene
z wprowadzeniem roku oznaczonego jako 0 (zero). Możnaby to
przeprowadzić na 2 sposoby:

1. Uznajemy, że nasza era zaczęła się w roku 0, w takim wypadku
kolejne wieki zawierałyby lata 0-99, 100-199, ..., 1900-1999 itd.
Oczywiście aby dostosować numerację lat, trzebaby cofnąć wszystkie
lata o 1, tak aby pierwszy rok nosił nr 0, drugi - nr 2, obecny -
1999, przyszły - 2000 (piszę to jeszcze w grudniu). Oczywiście
doprowadziłoby to do kompletnego bałaganu, bo nig nie wiedziałby, czy
np. data 15.06.2000 na jakimś dokumencie odnosi się do starej, czy do
nowej numeracji. W dodatku komputery by kompelnie zgłupiały i
mielibyśmy powtórkę z pluskwy milenijnej...

STOP,

NIC z tych rzeczy
chodzi mi wyłącznie o klasyfikację lat
pierwszy wiek konczy sie z rozpoczęciem roku 100
drugi konczy sie z rozpoczęciem 200
itd..
Nie proponuje bynajmniej dokonywanie zadnych zmian w kalendarzy

Innymi słowy proponujesz, aby pierwszy wiek miał 99 lat, a
pozostałe 100? W taki razie weź sobie słownik _synonimów_ i znajdź w
nim wyraz "wiek". Przeczytaj opis i zwróć szczególną uwagę na słowo
"stulecie". Podkreślam: "STUlecie"

2. Uznajemy, że nasza era zaczęła się w roku 1, a rokiem 0 zakonczyła
się era poprzednia.
No to gdzie się podziały 12 miesięcy pomiędzy koncem poprzedniej ery a

początkiem tej ????

Jakie 12 miesięcy? W tym wypadku stara era skończyłaby się 31.12.0000,
a nowa zaczęłaby się 01.01.0001. Nic by pomiędzy nie było.

W takim wypadku nie będzie już opisanych wyżej
problemów, ale za to pojawią sie kłopoty z określeniem dat
historycznych. Niemal wszystkie książki traktujące i historii
antycznej trzebaby wydać od nowa i przesująć w nich daty o 1. W
dodatku ten sposób numeracji nie zmieniłby tego, że na wiek XX
składają się tata 1901-2000, a nie 1900-1999, jak zapewne wiele osób
by chciało.


Należy również pamiętać, że wprowadzenie roku 0 spowoduje powstanie
niesymetrii w sposobie określania wieków. Pierwszy wiek naszej ery
składałby się z lat 0-99, podczas gdy pierwszy wiek przed naszą erą to
lata 100-1 (lub w drugim wypadku odpowiednio 1-100 i 99-0).

a dlaczego nie można uznać ze pierwsze wiek p.n.e to 99-0 a n.e. 0-99

punkt zerowy jest momentem przejście pomiędzy erami

W wtedy rok zerowy byłby jednocześnie w starej, jaki w nowej erze.
Poza tym podkreślam raz jeszcze: Rok to nie punkt, tylko pewien okres
czasu. Innymi słowy lata są zdyskretyzowane.





Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.494
miniBB.net © 2001-2008 op19 transport ekonomia
  • Przychodzi e-baba do lekarza
  • Wirtualny pacjent zamiast rycin w podręcznikach. Wkrótce studenci medycyny już od pierwszego roku będą poznawać sztukę lekarską, lecząc... e-pacjentów.
  • Akupunktura, czyli żadne czary-mary
  • To jedna z niewielu metod medycyny niekonwencjonalnej, która została uznana przez jej klasyczną siostrę. Choć nie do końca wiadomo na czym polega jej działanie, grunt, że w leczeniu bólu naprawdę jest skuteczna.
  • Przełomowy zabieg - Claudia oddycha oskrzelami wyhodowanymi w laboratorium