| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
| samochody ciężarowe ° Auto giełda ° Sprzedam motocykle ° |
| Matma / matura 2002 |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Marek Szyjewski
|
Posted: 6 Sty 2001 16:02:27 Najdziwniejsze jest to, ze ktos moze nie wstydzic sie podpisac pod czyms takim... Z powazaniem Marek Szyjewski Tu sie z Toba zgadzam. Ale inna sprawa jest, iz program szkolny jest do kitu. To trzeba prawdziwej reformy szkolnictwa. Moja cora otrzymala 1, bo nie umiala wymienic ilosci wyprodukowanych lodowek w Chinach w 1999r. Po cholere komus takie wiadomosci?? Policz Sobie ile lat sie uczyles? Podstawowka, srednia, wyzsza, moze jeszcze cos. Jaki % z tego wykorzystujesz?? Czy nie szkoda Twojego czasu i panstwowych pieniedzy na uczenie sie rzeczy zbednych?? -- Przypomne, ze kolejnymi reformami, polegajacymi wlasnie na usuwaniu tematow, zagadnien, pojec, metod uznanych za "zbedne", "nieuzyteczne", "nieprzydatne", "nie rozwijajace myslenia, tylko sprowadzajace sie do wykucia regulek" doprowadzono program do stanu kitu. Ostatni egzamin (doktorski) zdalem w roku 1990, wiec uczylem sie wiele lat i wciaz jeszcze sie ucze. I cale moje doswiadczenie sklania mnie do opinii: nazwa "wiedza niepotrzebna" jest pusta - nie istnieje obiekt, ktory mialaby oznaczac. Ogolnie rzecz biorac, termin "wiedza niepotrzebna" dziala na mnie jak plachta na byka. Odruchowo nabieram negatywnego nastawienia do osoby, ktora go uzywa. A sytuacja jest beznadziejna: jesli takie osoby do dzis nie zrozumialy statusu wiedzy, to nie ma szans, zeby go zrozumialy kiedykolwiek. Jesli do dzis nie zrozumialy, ze rozpoczynanie redukcji nauczania pod pozorem jakiegokolwiek sloganu jest rozpoczynaniem zjazdu po rowni pochylej, to nigdy tego nie zrozumieja. Z powazaniem Marek Szyjewski My, samotnicy, powinnismy trzymac sie razem! |
| Czesław Klott
|
Posted: 6 Sty 2001 23:26:47 A sytuacja jest beznadziejna: jesli takie osoby do dzis nie zrozumialy
statusu wiedzy, to nie ma szans, zeby go zrozumialy kiedykolwiek. Jesli do dzis nie zrozumialy, ze rozpoczynanie redukcji nauczania pod pozorem jakiegokolwiek sloganu jest rozpoczynaniem zjazdu po rowni pochylej, to nigdy tego nie zrozumieja. A nie sadzisz, ze lepiej byloby wykorzystac czas szkolny na nauke "samodzielnej nauki", w jaki sposob z dwudziestu podrecznikow traktujacych o tym samym,wybrac ten jeden najlepszy dla uzytkownika, na nauke szybkiego czytania ze zrozumieniem tekstu, na nauke szukania informacji, zamiast uczenia sie na pamiec rocznika GUS, lub wzorow matematycznych, bez zrozumienia ich. -- |
| Łukasz Sroczyk
|
Posted: 7 Sty 2001 18:09:04 Najdziwniejsze jest to, ze ktos moze nie wstydzic sie podpisac pod czyms takim... Z powazaniem Marek Szyjewski My, samotnicy, powinnismy trzymac sie razem! Czego mam sie wstydzic ??? To jest wylacznie moja opinie mozesz sie z nia zgadzac lub nie - twoja sprawa i twoja "tolerancja" na poglady innych ludzi !!! P.S. Moim zdaniem "wiedza pusta" to taka, ktora nie zostanie nigdy wykorzystana... P.S.2.Najpierw naucze sie byc tolerancyjnym, potem dopiero zostane doktorem :-) |
| Michał Wasiak
|
Posted: 7 Sty 2001 22:07:24 Najdziwniejsze jest to, ze ktos moze nie wstydzic sie podpisac pod czyms takim... Czego mam sie wstydzic ??? To jest wylacznie moja opinie mozesz sie z nia zgadzac lub nie - twoja sprawa i twoja "tolerancja" na poglady innych ludzi !!! Masz się wstydzić błędów ortograficznych i gramatycznych. Jeżeli oblejesz maturę, to nie z powodu odmiennych interpretacji wierszy, a z powodu swojej polszczyzny. Może Marek Szyjewski doda coś od siebie. |
| Boguslaw Szostak
|
Posted: 8 Sty 2001 09:18:17 Przykłady na porąbity i porąbaness starych matur : [zgadzam się z wszystkim poza pierwszym:] - cholernie potrzebny przedmiot "j. polski" obowiązkowy, a jakaś tam matematyka nie Z całym szacunkiem dla matematyki, język polski powinien być obowiązkowy na maturze w Polsce. Chodzi i o funkcjonalną znajomość języka - umiejętność sformułowania myśli, przeprowadzenia wywodu i zapisania tegoż w formie zrozumiałej dla czytelnika i zgodnej z obowiązującymi zasadami formalnymi (ortografia) - i o znajomość podstaw kultury narodowej i światowej. Z calym szacunkiem dla "j.polskiego" sprawdzenie jego znajomosci nie powinno byc CELEM maturalnego egzaminu a WARUNKIEM jego zdania. Do tego "matura z polskiego" niejest ani niezbedna ani wskazana. Praca ktora niejest napisana wg postawionych przez Pana wymagan, powinna byc po prostu dyskwalifikowana. Zupelnie niezrozumiale jest, dlaczego czlowiek nie znajacy PODSTAW nauk przyrodniczych ma "zdac mature", a nie znajacy literatury nie. Boguslaw |
| Pawel F. Gora
|
Posted: 8 Sty 2001 15:53:09 Z całym szacunkiem dla matematyki, język polski powinien
być obowiązkowy na maturze w Polsce. Chodzi i o funkcjonalną znajomość języka - umiejętność sformułowania myśli, przeprowadzenia wywodu i zapisania tegoż w formie zrozumiałej dla czytelnika i zgodnej z obowiązującymi zasadami formalnymi (ortografia) - i o znajomość podstaw kultury narodowej i światowej. Z calym szacunkiem dla "j.polskiego" sprawdzenie jego znajomosci nie powinno byc CELEM maturalnego egzaminu a WARUNKIEM jego zdania. Mam pewne wątpliwości odnośnie poprawności formalnej powyższego zdania, ale pomińmy to. Powiedz mi, jak można sprawdzić funkcjonalną znajomość języka polskiego w rozwiązaniu zadań z matematyki, które może być poprawnie zapisane bez użycia języka naturalnego - a w praktyce, w wykonaniu maturzysty, przy bardzo ograniczonym użyciu języka naturalnego? Nawiasem mówiąc, w pracach, które oceniam, błędy ortograficzne traktuję na równi z błędami merytorycznymi. Zupelnie niezrozumiale jest, dlaczego czlowiek nie znajacy PODSTAW nauk
przyrodniczych ma "zdac mature", a nie znajacy literatury nie. Bardzo bolałem nad tym, że zniesiono swego czasu obowiązek zdawania matematyki na maturze i cieszę się, że obecnie obowiązek ten jest (ma być?) przywrócony, tym niemniej podzielam pogląd, iż znajomość podstaw literatury (i kultury) jest ważniejsza od znajomości podstaw nauk przyrodniczych. Ktoś, kto nie zna podstaw nauk przyrodniczych może mieć istotne problemy ze zrozumieniem świata, ale ktoś, kto nie zna podstaw literatury i kultury, może mieć problemy z określeniem swojej tożsamości. Przyznasz zaś, że państwu (matura jest egzaminem państwowym!) zależy na tym, aby obywatele tegoż państwa _czuli_się_ członkami owej wspólnoty. Jak powiadam, inna rzecz, jak obowiązek znajomości _podstaw_ literatury i kultury jest egzekwowany. Więcej na ten temat pisałem nie tak dawno w wątku "A polska matura jest lepsza?". |
| Joanna Duszczyńska
|
Posted: 8 Sty 2001 16:08:17 Nawiasem mówiąc, w pracach, które oceniam, błędy ortograficzne
traktuję na równi z błędami merytorycznymi. Prace z jakiej dziedziny? I jakiego rodzaju? Kolokwia? Czy takie przygotowywane wcześniej? -- Joanna http://jduszczynska.republika.pl |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >> |