matematyka
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
samochody ciężarowe ° Auto giełda ° Sprzedam motocykle °

matura 2002

Matma / matura 2002
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >>
Autor Wiadomość
taw

Posted: 2 Sty 2001 14:42:59




Przykłady na porąbity i porąbaness starych matur :
- cholernie potrzebny przedmiot "j. polski" obowiązkowy, a jakaś tam
matematyka nie

Z całym szacunkiem dla matematyki, język polski powinien
być obowiązkowy na maturze w Polsce. Chodzi i o funkcjonalną
znajomość języka - umiejętność sformułowania myśli, przeprowadzenia
wywodu i zapisania tegoż w formie zrozumiałej dla czytelnika i
zgodnej z obowiązującymi zasadami formalnymi (ortografia) -
i o znajomość podstaw kultury narodowej i światowej. To, co
w praktyce jest wymagane (zwłaszcza w zakresie "znajomości lektur"),
to już inna para kaloszy, ale chodzi mi o zasadę.

Jeśli "język polski" oznaczał by tylko składne, logiczne i ortograficzne
wysławianie się, czy znajomość zarysów historii literatury,
to bym nie miał nic przeciwko.

Ale tak nie jest i na to się nie zapowiada, a praktyka jest u mnie
zazwyczaj ponad zasadami.

Patrz także niegdysiejszy wątek "A polska matura jest lepsza?".

Czytałem.




Marek Szyjewski

Posted: 3 Sty 2001 14:31:05







Nic się nie martw - jeśli nauczysz się pod starą maturę, to nową zdasz
na 100%. Na odwrót byłoby trudniej.

Nie wiadomo jak to bedzie. Chyba nikt tego naprawde nie wie. Ta reforma jest
dobrze porabana.

Łatwo jest wyzywać (baczność) Reformę (spocznij), ale to (opluć) stare
matury (można przestać) były porąbane w stopniu uniemożliwiającym użycie.

Przykłady na porąbity i porąbaness starych matur :
- cholernie potrzebny przedmiot "j. polski" obowiązkowy, a jakaś tam
matematyka nie
- na *egzaminie*państwowym* ta sama osoba cię uczyła i oceniała co umiesz
(ewenement w skali światowej)
- na wynik *egzaminu*państwowego* szły oceny z muzyki, wf i mnóstwo innych ocen
wydanych wewnątrz-szkolnie bez jakiegokolwiek nadzoru komisji egzaminacyjnej
- brak programu napisanego czarno na białym
- brak napisanego czarno na białym sposobu oceniania matur
- chory system, w/g którego jeśli byłeś w takiej klasie/szkole/profilu to
zdawałeś co innego na maturze niż inna klasa/szkoła/profil
- a uniwerki i tak lały na wynik matury (guess why ? na ich miejscu też bym
tak zrobił) i musiałeś to samo zdawać durgi raz w troche uczciwszych
warunkach.
- na studia bez problemów można się było dostać po znajomości albo za
łapówkę. Teraz będzie o wiele trudniej, bo to nie uni robi egzamin.

Wystarczy ?

Hmmm... Reforme opluli jej niedowarzeni "tfurcy". Teraz jest czarno na
bialym system oceniania, np. z polskiego: bledy rzeczowe i
ortograficzne, ktorych ukladajacy tematy nie przewidzial (sam zrobil)
nie moga byc uznane za bledy!


Z powazaniem
Marek Szyjewski

My, samotnicy, powinnismy trzymac sie razem!




Łukasz Sroczyk

Posted: 4 Sty 2001 19:48:35



On Tue, 02 Jan 2001 13:27:45 +0100, "Pawel F. Gora"


Przykłady na porąbity i porąbaness starych matur :

[zgadzam się z wszystkim poza pierwszym:]

- cholernie potrzebny przedmiot "j. polski" obowiązkowy, a jakaś tam
matematyka nie

Z całym szacunkiem dla matematyki, język polski powinien
być obowiązkowy na maturze w Polsce. Chodzi i o funkcjonalną
znajomość języka - umiejętność sformułowania myśli, przeprowadzenia
wywodu i zapisania tegoż w formie zrozumiałej dla czytelnika i
zgodnej z obowiązującymi zasadami formalnymi (ortografia) -
i o znajomość podstaw kultury narodowej i światowej.


Kto mnie nauczy pisać podanie do urzędu czy podanie o pracę?
Dlaczygo w szkołach nie uczy się rzeczy przydatnych. Uważam, że
znajomość lektur jest ważna, ale szczerze mówiąc mając do wybory
książkę np. Orzeszkowej a Grzesiuka wybiorę drugą. A tak ciekawi mnie
czy minister dałby radę przeczytać stos książek (lektury L.O.)w
cztery, ew. pięć lat? Moja nauczycielka z polskiego wkurza sie że nie
czytamy lektur, ale trochę tak jakoś brakuje nam czasu, a ja na pewno
nie bądę do 2:00 czy 3:00 w nocy czytał lektury... Wiersze również
czytałem ale nie te, które przerabia się w szkole. Te które przerabiam
w szkole mają z góry narzuconą interpretację - nie nawidzę tego.
Dzięki Bogu moja nauczycielka z polskiego jest dosyć wyrozumiała i
moją interpretacją (całkiem inna od "programowej") potrafi wysłuchać,
choć przewarznie jest ona całkiem inna od tej "prawdziwej". Myślę, że
tutaj powinni się wypowiedzieć autorzy poezji:
Czy chcieliby, żeby ich interpretacja była dowolna, czy ograniczona
interpretacją expertów z ministerstwa? Myślę, że na tym polega liryka,
że każdy zauważa coś innego, coś co mu się podoba, lub go razi.

Kurczę chyba się zapiszę na: pl.sci polski jak istnieje :))))
Czy ktoś może ma jakiś adres do Ministerstwa Edukacji Narodowej?
Chciałbym im wysłać parę moich pomysłów.

P.S. Nic nie mam do Orzeszkowej, akuret teraz "ją" przerabiam.




taw

Posted: 4 Sty 2001 21:53:41




Hmmm... Reforme opluli jej niedowarzeni "tfurcy". Teraz jest czarno na
bialym system oceniania, np. z polskiego: bledy rzeczowe i
ortograficzne, ktorych ukladajacy tematy nie przewidzial (sam zrobil)
nie moga byc uznane za bledy!

Może się to komuś podobać albo nie,
może rubryka "błedy inne" jest dobrym pomysłem a może nie,
ale nowy system jest spójny i po 2-3 rocznikach można przecież
porobić jakieś modyfikacje (żaden system nie jest idealny).

A jak się zostawi sprawdzającym dużą dowolność oceniania to Unisy będą
zmuszone wprowadzić własny egzamin, a mature szlag trafi.




Andrzej Mroz

Posted: 5 Sty 2001 18:25:34




czytałem ale nie te, które przerabia się w szkole. Te które przerabiam
w szkole mają z góry narzuconą interpretację - nie nawidzę tego.
Dzięki Bogu moja nauczycielka z polskiego jest dosyć wyrozumiała i
moją interpretacją (całkiem inna od "programowej") potrafi wysłuchać,
choć przewarznie jest ona całkiem inna od tej "prawdziwej". Myślę, że
tutaj powinni się wypowiedzieć autorzy poezji:
Czy chcieliby, żeby ich interpretacja była dowolna, czy ograniczona
interpretacją expertów z ministerstwa? Myślę, że na tym polega liryka,
że każdy zauważa coś innego, coś co mu się podoba, lub go razi.

Aby dobrze zinterpretowac wiersz trzeba miec bardzo duza wiedze (m.in. o
epoce, z ktorej wiersz pochodzi, sytuacji spoleczno-polit., o samym autorze
i in.) oraz pewne wyczucie i znajomosc przeroznych "chwytow" literackich,
tak wiec interpretacja ekspertow jest z duzym prawdopodobienstwem
"prawdziwsza" od Twojej (bez urazy), tym bardziej, ze mowisz, ze nie czytasz
wszystkiego, co trzeba. Ale sorry za off-topic
pozdrawiam
Andrzej




Marek Szyjewski

Posted: 6 Sty 2001 07:35:51




On Tue, 02 Jan 2001 13:27:45 +0100, "Pawel F. Gora"


Przykłady na porąbity i porąbaness starych matur :

[zgadzam się z wszystkim poza pierwszym:]

- cholernie potrzebny przedmiot "j. polski" obowiązkowy, a jakaś tam
matematyka nie

Z całym szacunkiem dla matematyki, język polski powinien
być obowiązkowy na maturze w Polsce. Chodzi i o funkcjonalną
znajomość języka - umiejętność sformułowania myśli, przeprowadzenia
wywodu i zapisania tegoż w formie zrozumiałej dla czytelnika i
zgodnej z obowiązującymi zasadami formalnymi (ortografia) -
i o znajomość podstaw kultury narodowej i światowej.


Kto mnie nauczy pisać podanie do urzędu czy podanie o pracę?

Dawniej uczyl tego nauczyciel polskiego w VIII klasie szkoly
podstawowej. Nie wiem jak teraz - wiadomo, reforma.

Dlaczygo w szkołach nie uczy się rzeczy przydatnych.

Bo termin "przydatnosc" jest wzgledny.

Uważam, że
znajomość lektur jest ważna, ale szczerze mówiąc mając do wybory
książkę np. Orzeszkowej a Grzesiuka wybiorę drugą. A tak ciekawi mnie
czy minister dałby radę przeczytać stos książek (lektury L.O.)w
cztery, ew. pięć lat? Moja nauczycielka z polskiego wkurza sie że nie
czytamy lektur, ale trochę tak jakoś brakuje nam czasu, a ja na pewno
nie bądę do 2:00 czy 3:00 w nocy czytał lektury... Wiersze również
czytałem ale nie te, które przerabia się w szkole. Te które przerabiam
w szkole mają z góry narzuconą interpretację - nie nawidzę tego.
Dzięki Bogu moja nauczycielka z polskiego jest dosyć wyrozumiała i
moją interpretacją (całkiem inna od "programowej") potrafi wysłuchać,
choć przewarznie jest ona całkiem inna od tej "prawdziwej". Myślę, że
tutaj powinni się wypowiedzieć autorzy poezji:
Czy chcieliby, żeby ich interpretacja była dowolna, czy ograniczona
interpretacją expertów z ministerstwa? Myślę, że na tym polega liryka,
że każdy zauważa coś innego, coś co mu się podoba, lub go razi.

Kurczę chyba się zapiszę na: pl.sci polski jak istnieje :))))
Czy ktoś może ma jakiś adres do Ministerstwa Edukacji Narodowej?
Chciałbym im wysłać parę moich pomysłów.

P.S. Nic nie mam do Orzeszkowej, akuret teraz "ją" przerabiam.




Czesław Klott

Posted: 6 Sty 2001 12:17:38





Najdziwniejsze jest to, ze ktos moze nie wstydzic sie podpisac pod
czyms takim...


Z powazaniem
Marek Szyjewski

Tu sie z Toba zgadzam. Ale inna sprawa jest, iz program szkolny jest

do kitu. To trzeba prawdziwej reformy szkolnictwa. Moja cora otrzymala
1, bo nie umiala wymienic ilosci wyprodukowanych lodowek w Chinach
w 1999r. Po cholere komus takie wiadomosci??
Policz Sobie ile lat sie uczyles? Podstawowka, srednia, wyzsza, moze
jeszcze cos. Jaki % z tego wykorzystujesz?? Czy nie szkoda Twojego
czasu i panstwowych pieniedzy na uczenie sie rzeczy zbednych??
--





<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.422
miniBB.net © 2001-2008 op19 transport ekonomia
  • Jak sobie przedłużyć datę ważności
  • Pokolenie wyżu demograficznego właśnie zaczyna przechodzić na emeryturę. Dobrych rad na zdrową długowieczność jest bez liku, ale według współczesnej nauki tylko kilka z nich jest pewnych
  • Przychodzi e-baba do lekarza
  • Wirtualny pacjent zamiast rycin w podręcznikach. Wkrótce studenci medycyny już od pierwszego roku będą poznawać sztukę lekarską, lecząc... e-pacjentów.
  • Akupunktura, czyli żadne czary-mary
  • To jedna z niewielu metod medycyny niekonwencjonalnej, która została uznana przez jej klasyczną siostrę. Choć nie do końca wiadomo na czym polega jej działanie, grunt, że w leczeniu bólu naprawdę jest skuteczna.