| Matma / Aksjomat Okulewicza |
| << . 1 . 2 . 3 . |
| Autor | Wiadomość |
| Ajschylos
|
Posted: 21 Mar 2000 14:48:14 _Zgaduję_, że "implikacja Józka" rządzi się następującymi prawami:
1=1 prawda 0=0 prawda 1=0 fałsz 0=1 fałsz! - i tu się różni od normalnej implikacji. Tak zdefiniowana jest po prostu równoważnością co nadal nie zmienia faktu, że zdanie to nie jest tautologią rachunku zdań. Ciekawy jest problem odwrotny: Co musi spełniać symbol "=", aby zdanie [(p=q)i q]=p było tautologią. :-)))) Pozdrawiam A.K. |
| Geddy
|
Posted: 23 Mar 2000 11:11:38 Witam wszystkich po raz pierwszy na liscie. Jozek Okulewicz swoje wywody o Bogu opiera o specyficzna logike.Nawet wymyslil i udowodnil (!) jedno twierdzenie z rachunku zdan zwane aksjomatem Okulewicza. Oto one: [(p=q)i q]=p Czy ktos moglby wytlumaczyc na chlopski rozum co ono oznacza.Ja juz Jozkowi tlumacze to i nawet udowodnilem mu to ,ze nie jest prawda a on dalej twierdzi ze to prawda.zalamalem juz rece i prosze o pomoc Miro W logice matematycznej nie jestem biegły ale jeśli mnie pamięć nie myli to gdzieś czytałem ze J. Łukasiewicz wskazywał na dwie formy wnioskowania: dedukcje i redukcje. Dedukcja: Jeżeli A to B, otóż A więc B Redukcja: Jeżeli A to B, otóż B więc A Redukcja przypomina do złudzenia zapis: [(p=q)i q]=p wiec moze o to chodzi. Wnioskowanie z nastepnika o poprzedniku. Szczegolnym przypadkiem redukcji ma byc (wg. Lukasiewicza) indukcja. Ze indukacja nie zawsze jest skuteczna - wiadomo. Mimo to bywa stosowana. Pozdrawiam Geddy |
| << . 1 . 2 . 3 . |